Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87356

(PW) ·
| Do ulubionych
Witam,

Ostatnio pod Lidlem pakowałem zakupy do auta i słyszę kilka aut dalej "żebry". Domyślam się, ze zaraz mnie ktoś przyatakuje, ale jak pewnie większość z nas,już przywykłem do tych sytuacji.

Nie myliłem się. Podchodzi jakiś koleś, o dziwo miał maseczkę na twarzy i wywiązuje się dialog:

(P) - Dobry miałbym do Ciebie prośbę.
(Ja)- Ok, ale pieniędzy nie rozdaję.
(P) - Nie chce pieniędzy (aha jasne), potrzebuję karmy dla kota.
(Ja)- No niestety nie kupiłem.
(P) - No to dasz mi pieniądze, ja pójdę kupię, potem Ci resztę odniosę.

Tutaj następuje szybka analiza, koleś podchodzi do ludzi, którzy właśnie się zbierają po zakupach, nawet nie spojrzy na tych, którzy dopiero na nie przyjechali, ani tym bardziej nie poprosi kogoś już będącego w sklepie.

Szkoda mi czasu na dłuższe sprzeczki, trochę się poczułem urażony braniem za barana. Szybko skwitowałem po raz kolejny, że pieniędzy nie rozdaję i zająłem się kończeniem pakowania zakupów, dalszych komentarzy nie słuchałem.

Piszę aby się podzielić moim przemyśleniem o tym jakich to teraz sposobów nie wymyślą aby wyciągnąć pieniądze.

Łóć

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 110 (154)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…