Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87486

(PW) ·
| Do ulubionych
Chciałabym się odnieść do komentarzy przy mojej historii #87478.

Była ona na temat niedoręczonej przesyłki tzn. pozostawionej w przypadkowym punkcie oddalonym od mojego domu o około 4 km przez kuriera.

W komentarzach zarzucono mi, że to ja powinnam "ruszyć leniwy tyłek", "zasuwać z uśmiechem na ustach ją odebrać". Otóż nie, ponieważ tak jak napisałam w komentarzu okazało się, że paczka miała wymiary 50x40x30 cm i ważyła co najmniej pięć kilogramów, więc uważam, że osoby piszące mi, że jestem leniwa i mam się po nią pofatygować są po prostu śmieszne. Swoją drogą 4x2=8 i w historii wspominałam, że w okolicy mojego bloku było mnóstwo innych dostępnych punktów oddalonych ode mnie o mniej więcej 500 metrów, a nie 4 kilometry. Jakbym chciała wyjść na spacer to wybrałabym któryś z nich.

Za usługę dostawy zapłaciłam i nie sądzę, żeby dla kuriera posiadającego samochód i na pewno będącego silniejszym niż ja było to takim problemem wykonać swój obowiązek.

Poza tym decyzję o tym, że nie mam zamiaru sama odbierać tej paczki podjęłam w dniu jej "doręczenia", żadna z osób, z którymi kontaktowałam się w tej sprawie tego nie podważała. Później chodziło już tylko o to, że ciągle zapewniano mnie, że zostanie dostarczona do mieszkania każdego kolejnego dnia. Po co niby miałabym tam iść/jechać skoro nie miałam pewności czy nadal się tam znajduje? Najzabawniejsza była propozycja zamówienia taksówki, wtedy na pewno byłaby to moja najdroższa dostawa w życiu.

Kurier, który finalnie dostarczył mi paczkę przeprosił i powiedział, że przyjechał tu za kolegę, który obsługuje ten rejon, więc wychodzi na to, że miałam rację i temu pierwszemu faktycznie się nie chciało i z premedytacją przez prawie dwa tygodnie ignorował polecenia ponownego dostarczenia na pierwotny adres.

Co do szczegółów historii, że było to zbiorowe zamówienie i ktoś ma nadzieję, że moi znajomi nie będą dla mnie wyrozumiali też nie do końca się z tym zgodzę, ponieważ napisałam, że herbaty potrzebne będą im dopiero 24 grudnia i nikomu absolutnie nawet nie przyszło do głowy obwiniać o to mnie. To wy sobie dopowiedzieliście.

No cóż, może tylko ja mam normalnych przyjaciół. Takie podejście świadczy wyłącznie o waszym stosunku do drugiej osoby, ale naprawdę nie rozumiem dlaczego w komentarzach pojawiło się tyle ofensywnych słów. Chciałam jedynie opisać moim zdaniem niepoważne zachowanie firmy.

kurierzy

Skomentuj (38) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 162 (184)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…