Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87719

(PW) ·
| Do ulubionych
O piekielnej katechetce.

Pochodzę z rodziny luterańskiej, takiego wyznania był mój dziadek i reszta rodziny po nim przyjęła tę religię.
Jak wiemy, w polskich szkołach jest nauczana religia katolicka, więc moi rodzice nie widzieli sensu w posyłaniu mnie na lekcję religii.

W pierwszych dwóch lekcjach jednak uczestniczyłam (zanim rodzice mnie wypisali). Na pierwszej lekcji dowiedziałam się, że moja rodzina nie pójdzie do nieba, ponieważ tylko katolicy mogą tam iść. Poza tym rodzice robią mi krzywdę, ponieważ nie przekazują mi odpowiednich wartości moralnych.

Jako dziecko nie bardzo rozumiałam, o co chodzi i nie przejęłam się tym zbytnio. Po jakiś 2 miesiącach, dzieci z klasy zaczęły się ze mnie śmiać. Wyzywały mnie, niszczyły moje rzeczy i nie dawały mi żyć. Powiedziałam o tym mamie i poszłyśmy do dyrektora.

Okazało się, że cudowna pani katechetka na lekcjach religii opowiadała głupoty na mój temat do innych dzieci. To, co opowiadała, zszokowało moją mamę i dyrektora. Mówiła między innymi, że jestem brudasem, ja i moja rodzina służymy szatanowi, zresztą inni "nie katolicy" również. Zapytała się dzieci, czy zdają sobie sprawę, że Marcin Luter nienawidził Polaków?

Ostatecznie pani Katechetka została zwolniona. Do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że można takie głupoty opowiadać i tak szkalować 6-letnie dziecko!

ksieza religia

Skomentuj (25) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 154 (172)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…