Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87725

~rafik54321 ·
| Do ulubionych
Dziś sytuacja sprzed prawie 20 lat.

Mój ojciec był alkoholikiem, więc codzienne awantury do północy to był standard.

Druga klasa podstawówki, naturalnie niewyspany (bo jak?), na wpół żywy idę do szkoły. Bez odrobiony lekcji, bo jak ojciec się rozkręcał o 15tej to do północy była jazda.

Lekcja angielskiego, ja w nadziei że mi się upiecze, ale nie - do odpowiedzi i pokaż zadanie domowe.

Nauczycielka z wielką pretensją, dlaczego nie mam zadania domowego.
Wtedy się przed całą klasą rozkleiłem, powiedziałem co się w domu odwalało.
I tu zaczyna się sedno piekielności tej opowieści.
Nauczycielka zamiast powiadomić służby, wezwać rodziców, czy odprowadzić mnie do pedagog, burknęła "no trudno, siadaj, pała".
Zgadnijcie kto miał potem wieczorem jazdę, za jedynkę z angielskiego.

Szkoła

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (201)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…