Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87764

(PW) ·
| Do ulubionych
Dziś będzie historia o Basi. Taką Basię nietrudno spotkać, każde miasteczko ma taką Basię.

Historia Basi zaczyna się od jej mamy. Koniec lat 60, mama Basi urodziła córeczkę. Niestety córeczka urodziła się chora. Rodzina kazała pozbyć się córeczki, bo wstyd takie (tu wstaw niepoprawny epitet) trzymać.

Mama Basi tupnęła nogą, zabrała się z Basią do innego miasteczka i zaczęła tu życie. Zapytacie gdzie tata Basi? Nie chciał mieć z Basią ani jej (tu wstaw niepoprawny epitet) nic wspólnego, bo to na pewno od matki strony Basia chora jest.
Basia fizyczne rozwijała się prawidłowo, ale psychicznie została dzieckiem, takim 12-15 lat.

Lata leciały, mama Basi pracowała w lokalnym sklepiku, Basia chodziła na warsztaty. Mama uczyła Basię życia: jak się ubrać, zrobić śniadanie, umyć, zadbać o siebie. Tak sobie rodzinka ich żyła. Aż nadszedł czas i mama Basi umarła. Basia została sama. Została jej przydzielona opiekunka, która odwiedzała ją co jakiś czas, dbała by Basia miała coś w lodówce, przyjmowała leki. Kto zdecydował, że 35 letnia kobieta z umysłem 10 latki może mieszkać sama - nie wiem. Kto został jej prawnym opiekunem - nie wiem. Sąsiedzi pomagali Basi jak mogli, w końcu zawsze żyli w zgodzie.

Basia na warsztaty już nie chodziła, za to szukała kolegów na osiedlu. Znalazła, pod lokalnym spożywczakiem.
Koledzy Basi nie czekali długo by zostać dla niej kimś więcej. Basia kochała ich wszystkich i z nimi wszystkimi. Basia zaszła w ciążę, nie wiadomo z kim. Dopiero wtedy zaczął się nią interesować ktoś więcej niż tylko koledzy i opiekunka. Badania wykazały, że Basi dziecko też będzie chore. I zaczęło się poszukiwanie kto się zajmie Basią, kto się zajmie jej dzieckiem. To tak naprawdę opieka nad dwójką dzieci... Nie żeby pomóc jej, tylko aby "pozbyć się problemu".

Nasz rząd ma mnóstwo ustaw aby ochronić życie przed narodzeniem. Później aby się zaopiekować tym życiem to już nie ma komu.
Historia Basi kończy się w domu opieki, za pomocą sąsiadów, opiekunki - była zrzutka, mieszkanie mamy Basi sprzedane, pomoc lokalnych przedsiębiorców. Pieniędzy wystarczy aby Basia miała opiekę do końca życia, ale co będzie z jej dzieckiem?

Miasteczko

Skomentuj (30) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 214 (232)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…