Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87931

~cito ·
| Do ulubionych
Kuzynka rozstała się z chłopakiem i wróciła do domu rodzinnego. Od razu zaczęła poszukiwania pracy. Natrafiła na ogłoszenie z pobliskiego baru z pizzą, kebabem itp. Wysłała CV, zadzwonili, poszła na rozmowę. Wszystko ładnie, pięknie, aż przyszło do podpisania umowy.

Kuzynka czyta, a tam kwota wynagrodzenia o 300 złotych niższa niż ta ustalona podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Mówi o tym właścicielce, a ta zaczyna (niemal płacząc przy tym) opowiadać, że lockdown, że ciężka sytuacja, że tylko na wynos, obroty mniejsze. Kuzynka na to, że ok, ale dlaczego nie powiedziała tego podczas rozmowy kwalifikacyjnej, tylko podała wyższą kwotę wynagrodzenia. "Grażyna biznesu" odpowiedziała z rozbrajającą szczerością: "No bo gdybym podała prawdziwą kwotę to by Pani nie przyszła do pracy..."

Kuzynka i tak nie przyszła. Potem się zastanawiała, czy dobrze zrobiła, bo czasy są jakie są. Wujek powiedział jej, że jeśli chcieli ją "wydymać" zanim na dobrą sprawę zaczęła pracować, to aż strach pomyśleć co by było dalej. Dodał, że z głodu nie pozwolą jej z ciocią umrzeć, i że jak ma dorabiać u jakichś cwaniaków to lepiej niech siedzi w domu i szuka czegoś lepszego.
Ogłoszenie podobno nadal "wisi".

grażyna gastronomii

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (195)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…