Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87965

(PW) ·
| Do ulubionych
Jestem kierownikiem pociągu

Prowadziłem pociąg z Berlina do Warszawy zwany potocznie BWE (Berlin-Warszawa Expres). Od Berlina do pierwszej stacji przed granicą(Frankfurt Oder) pociąg prowadziła drużyna niemiecka, a dopiero dalej do Warszawy prowadziliśmy go my.

Ledwo ruszyliśmy, a już po chwili do przedziału służbowego wparowała zdenerwowana podróżna. W wagonie bezprzedziałowym było bardzo zimno(temperatura na zewnątrz oscylowała wokół 0). Ogrzewanie w ogóle nie działało. Pani nie chciała grzecznie zwrócić mi uwagi. Poza naprawą ogrzewania zażądała ode mnie zwrotu pieniędzy za bilet, a gdy jej odmówiłem zaczęła straszyć mnie zwolnieniem z pracy.

Wchodząc do wagonu zastałem kilkunastu podróżnych opatulonych w zimowe kurtki. Ogrzewanie nie było uszkodzone. Wystarczyło przestawić przełącznik z pozycji 0 na 1 i już po kilku minutach w wagonie było przyjemnie ciepło.

Podczas kontroli biletów okazało się, że podróżna jechała tym pociągiem z samego Berlina. Zapytałem się jej więc dlaczego nie zgłosiła tego faktu drużynie niemieckiej. Pani udała, że w ogóle mnie nie słyszy.

Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego Polak do niemieckiego konduktora nawet słowem się nie odezwie. Ale nas bez problemu można mieszać z błotem.

Kolej

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 179 (189)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…