Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87977

(PW) ·
| Do ulubionych
Dwa podejścia covidowe...

Stomatolog, u którego leczę zęby, skontaktował się ze mną ponad tydzień temu:
- Dzień dobry, tu dr Z. miałem kontakt z osobą zarażoną covidem, czekam obecnie na wynik testu, ale muszę odwołać Pani wizytę. Odezwę się pod koniec tygodnia, jeśli test wyjdzie negatywny, żeby ustalić nowy termin.

Faktycznie pod koniec tygodnia, umówiliśmy się na wizytę pod koniec kolejnego tygodnia. Dzień przed tą zaplanowaną wizytą, dostaję kolejnego smsa:
- Niestety, muszę odwołać Pani jutrzejszą wizytę, ponieważ właśnie dostałem pozytywny wynik drugiego testu, mam objawy od tego i tego dnia (dzień po tym jak przekładaliśmy wizytę), więc muszę pozostać w izolacji do dnia x. Mogę zaproponować Pani wizytę po tej dacie, np. dnia y.

Podziękowałam za informację, potwierdziłam nowy termin i życzyłam zdrowia.

Tymczasem, u stomatologa, który leczy resztę mojej rodziny...
Babcia i mama były umówione na wizytę tego samego dnia. Wizyta babci przebiegła normalnie. Podczas wizyty mojej mamy, kiedy ta siedziała z otwartą buzią, bez maseczki, na fotelu, dentystka zaczęła kaszleć, pociągać nosem itd., po czym poinformowała moją mamę całkowicie spokojnie:
- A bo ja w sumie przeziębiona jestem...

Mama, już po skończonym leczeniu, zaczęła wypytywać czy to aby na pewno nie Covid, bo akurat dla niej zarażenie się mogłoby być fatalne w skutkach. Dentystka zaczęła ją zapewniać, że nie. A czy robiła test? Nie, bo po co...

To nie jedyna piekielność z jej strony, bo potrafi obmacać pół gabinetu dłońmi w rękawiczkach, które przed chwilą trzymała w buzi pacjenta i które chwilę później wylądują w buzi pacjenta na nowo. Wątpię, żeby dezynfekowała dokładnie cały gabinet po każdym pacjencie... Nie robiła tego przed pandemią, kiedy jeszcze się u niej leczyłam (to temat na kilka innych historii).

Ta sama stomatolog zamknęła gabinet od marca do sierpnia włącznie w ubiegłym roku, bo bała się, że jakiś pacjent przyniesie jej wirusa, a ona odsprzeda go swojej córce chorej na cukrzycę.

Tak, że tak...

Uprzedzając pytania: tak, próbuję namówić moją rodzinę do zmiany stomatologa (mnie to wyszło na dobre), ale, jak to mówią, „old habits die hard”...

Covid

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 123 (135)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…