Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88158

(PW) ·
| Do ulubionych
Logika pracodawców nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.

Dział pewnej niezbyt dużej firmy, mniejsza o to jaki.
Szef/szefowa zwalnia dziewczynę, praktycznie dyscyplinarka, której stanowisko nie jest może managerskie, ale ma ogromne znaczenie dla działania firmy i obrotów. Taki killer obrotów, ekspert znajdowania kontrahentów i syrena do wabienia klientów. Bywa.

Co powinien zrobić pracodawca?
a) jak najszybciej znaleźć kogoś o pożądanych kompetencjach, posiadanych w wystarczającym stopniu, żeby nie dopuścić do spadku jakości pracy
b) przebierać w kandydatach jak w ulęgałkach, a zadania ważnego ogniwa przekazać laseczce tuż po stażu, bo młoda i ambitna, niech się uczy.
c) wybrać opcję b i jednocześnie mieć pretensje, że wszystko nie idzie tak, jakby te zadania były robione przez kompetentną osobę
d) wybrać opcję c, ale ostatecznie i tak wylądować w punkcie a, bo zatrudniony nowy killer to taki ledwo killerek.

Tak, zgadliście. Zamiast zatrudnić przeciętną, ale kompetentną osobę, która w razie czego się douczy, zadaniami killera obarczając stażystkę, która własną robotę ledwie ogarniała i była wiecznie spóźniona, przez ponad pół roku szukano mega killera, a wylądowano z mini-killerkiem, do douczenia.

A czemu o tym piszę? Bo dotyczy to mojego działu i właśnie przypadło mi zadanie stworzenia raportu półrocznego. Dane za 5 miesięcy już są i co? No generalnie kicha. A czyja wina?
Bynajmniej nie przełożonego, tylko bogu ducha winnej stażystki i w sumie to całego działu, bo nie dowiózł wyniku...

praca

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 136 (160)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…