Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88170

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję w firmie rolno - ogrodniczej w UK.

Wczoraj przy kasach jedna klientka narobiła dzikiego wrzasku, bo z rośliny wyszedł "robal". Szef pieczołowicie "robala" zebrał i wypuścił na zewnątrz, gdyż był to "dobry robal", który zjada "złe robale".

Klientka za to zrobiła nam dziką awanturę, że jak tak można, że to wstyd dla firmy "mieć robale w produktach" i powinniśmy "coś z tym zrobić" czyli najlepiej spryskać wszystko pestycydem. A w ogóle, to jesteśmy brudasami, bo na dodatek się ziemia z doniczki wysypała.

Co w tym śmiesznego? Gościówa prowadzi jednoosobową działalność z usługami ogrodniczymi. :D


P.S. Tym "robalem" była larwa biedronki, która zjada mszyce ;)

uslugi

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 184 (186)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…