Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88240

(PW) ·
| Do ulubionych
Po przeczytaniu historii Cranberry o nauczycielce ze szkoły muzycznej, przypomniała mi się sytuacja , która wydarzyła się jak byłam chyba w klasie szóstej czy siódmej, dobre 30 lat temu.
Popularne zaczęły się robić wtedy lumpeksy czy ciucholandy, jak kto woli.

Mama kupiła mi golf, kremowy z czerwonym wzorem, pamiętam go doskonale. Na drugi dzień ubrałam go do szkoły, nie pamiętam czy obowiązywały jeszcze wtedy fartuszki czy już nie, ale w każdym razie było ten golf widać.

Na lekcji geografii pani nauczycielka wywołała mnie do odpowiedzi, stres straszny bo byłam ciemna z geografii, a ona zaczęła od pytania skąd mam ten golf i kiedy go dostałam, wiec odpowiedziałam zgodnie z prawda, że mama mi kupiła.

Zaczęła mi go poprawiać na szyi, po czym kazała usiąść na miejsce. Nie powiedziała nic na temat oceny ani nic.

Na wywiadówce jednak okazało się, że dostałam 2 z odpowiedzi, zarzekałam się jak mogłam w domu, że nie dostałam żadnej oceny, ze to pomyłka itp.

Oczywiście dostałam kare i opierdziel. Po kilu dniach, chyba, mama wróciła do domu i przeprosiła mnie za to, że na mnie nawrzeszczała. Co się okazało. Pani od geografii upatrzyła sobie ten golf dla swojej siostrzenicy, umówiła się ze sprzedawczynią, że go kupi ale nie stawiła się po niego w umówionym wcześniej czasie i golf został sprzedany - mojej mamie. I takim sposobem mi się dostało.

sklepy

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (201)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…