Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Dzisiaj spotkała mnie śmieszno-piekielna historia z firmą kurierską.

Wygrałam w pewnym konkursie butelkę alkoholu, która miała być wysłana za pośrednictwem kuriera. Po południu zadzwonił do mnie dostawca, z informacją, że przesyłka jest w fatalnym stanie i najlepiej odmówić jej przyjęcia.

Kiedy przyszedł z przesyłką to nie wiedziałam sama, czy śmiać się, czy może denerwować. Butelka nie była niczym zabezpieczona, tylko owinięta w folię. Paczka była płaska i można było ją wyginać na wszystkie strony, a w środku szkło było rozbite w drobny mak jakby przejechał po tym czołg z całą załogą. Jednak całe opakowanie było suche i nie lepiło się, mimo że alkohol był z tych słodkich.

Najprawdopodobniej butelka była gdzieś po drodze rozpakowana, ponieważ nadawca zawsze porządnie zabezpiecza. Potem została wypita i zapakowana w folię, po czym rozbita dla niepoznaki, że niby taka już była, i tak została wysłana dalej do mnie.

Już pal licho samą wygraną, była za darmo. Ale trzeba być dość bezczelnym, żeby wysłać dalej odbiorcy taką trefną paczkę.

kurierzy

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (199)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…