Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88422

(PW) ·
| Do ulubionych
COVID-19.
Na tym portalu jest wiele historii o nim, dorzucę coś od siebie. Będzie to historia o upadku człowieka.

Mam, a raczej już miałem kolegę.
Marek, młody, inteligentny - po studiach. Zarabiał jako doradca finansowy, ale kasa nigdy nie uderzyła mu do łba.
Zawsze można było z nim pogadać o wszystkim, zadzwonić w środku nocy i pójść na piwko w plenerze.
Znaliśmy się od podstawówki.

W pamiętnym marcu 2020 nastąpił pierwszy lockdown. Efekt?
Ja musiałem zamknąć restaurację na klientelę i przejść na dowóz, on przeszedł na aktywność internetową w kontakcie z klientami.
W tamtym czasie się odizolowałem, jako że miałem kontakt z kurierami i dostawcami, a oni z postronnymi ludźmi.
Uznałem, że tak będzie lepiej. Widzieliśmy się normalnie natomiast na Skype, gadaliśmy na komunikatorach itp.

Któregoś dnia, Marek przesłał mi adres do BARDZO PATRIOTYCZNEJ TELEWIZJI INTERNETOWEJ (czyt. kanału na YouTube), gdzie ponoć jakiś super-uber lekarz bardzo poważny grzmiał, że ten cały covid to ściema, spisek masonerii i takie różne.
Po szybkim reaserchu widzę, że gość to żaden lekarz, tylko inżynier budowlanki i nawet pozwano go za sprzedaż jakichś tam cudownych mongolskich tabletek na raka, które naiwniacy kupowali zamiast do prawdziwych lekarzy chodzić. Reakcja Marka?

[M]- Scorpion, bo ONI się go BOJĄ! On mówi prawdę!
"ONI" wkrótce zaczęli się pojawiać w praktycznie co drugiej wypowiedzi Marka.

Potem już było coraz gorzej.
Linki do jakichś szarlatanów, nieogolonych grubasów na fotelach wyglądających jakby nagrywali w spelunie, przebierańców, totalnych wariatów.
Każdy jeden się przekrzykiwał przez drugiego o ściemach, spiskach i zagrożeniach czyhających z każdego krańca świata.
Marek to wszystko chłonął jako prawdę objawioną - nie pomagały dyskusje, napominania, pokazywania że to wszystko to bajki jakichś obłąkańców i np. 5G to nie "spisek Szatana", tylko po prostu nowa technologia.

W maju tego roku, Marek wieczorem zadzwonił do mnie - okazało się, że stracił pracę. Jak zapewne się domyślacie, wciskał te bajki klientom zamiast z nimi pracować normalnie.

[M]- Scorpion, mówię Ci! Wyrzucili mnie, bo "ONI" kazali im to zrobić! Bo uświadamiam ludzi o PRAWDZIE!

Stwierdziłem że dość, czas na męską rozmowę jak przyjaciel z przyjacielem.
Powiedziałem mu, że ma się ogarnąć bo wygaduje bzdury i tak mu odbija palma, że sam sobie życie niszczy.
Wtedy nawet mnie samego zaczął wyzywać od "covidian", "posłusznych owieczek systemu", wyszczekiwał do telefonu absurdalne pytania typu "kto mi płaci", albo jakieś oskarżenia z kosmosu, że kupił mnie rząd.

To był koniec.
Koniec mojego przyjaciela, z którym mogłem porozmawiać o wszystkim. Który za mną by w ogień skoczył, zawsze doradził i był praktycznie od początku mojego życia.
Marek zablokował mnie praktycznie wszędzie prócz jednego komunikatora, gdzie cały czas wysyła "memy" proepidemików i linki do coraz większych wariatów.
Chyba licząc na to, że magicznie się do tego przekonam...
Jeśli tym szarlatanom zależało na tym, aby wyizolować dobrego człowieka i go totalnie zniszczyć, to im się udało.

A mi jest zwyczajnie po ludzku przykro.

przyjaciel internet

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 164 (184)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…