Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88428

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mój przyjaciel przechodzi aktualnie dość ciężki okres w swoim życiu gdyż rozwodzi się ze swoją żoną, która została zgwałcona dwa lata temu. Dla porządku nazwijmy mojego przyjaciela Paweł a jego żonę Ania.

Poznali się oni jakieś 7 lat temu i od 5 lat są małżeństwem. Ania trochę ponad 2 lata temu została zaciągnięta przez jakiegoś gnoja w ciemną uliczkę i zgwałcona. Nie chcę umniejszać dramatu jaki przeżyła jego żona, ale w tym momencie życie Pawła zmieniło się o 180 stopni. Ania załamała się i nie ma w tym nic dziwnego. Nie była w stanie prowadzić własnej firmy, dlatego Paweł się spiął i zaczął zapierdzielać na dwa etaty.

Ze względu na brak wiedzy o zarządzaniu salonem fryzjerskim i pandemię, firma była bliska upadłości. I właśnie wtedy jego dotychczas wiecznie zapłakana żona zaczęła urządzać mu awantury pod tytułem niszczysz biznes, nad którym pracowałam od zera. Wcześniej gdy Paweł prosił ją o jakieś wskazówki Ania nigdy nie czuła się na siłach i zaczynała płakać.

Ania "chodziła" do psychologa. Gdy po pół roku nie było widać żadnej poprawy Paweł zaproponował wspólną wizytę, ale ta nienaturalnie szybko i agresywnie stwierdziła, że pytała lekarza o coś takiego i nie ma takiej opcji. Paweł zdziwiony reakcją żony udał się do poradni i okazało się, że ta zrezygnowała po trzeciej wizycie. Ania postawiona pod ścianą tylko się rozpłakała. Na każdą kolejną wzmiankę o terapii (nawet u innego lekarza) reagowała tak samo.

Dalej kwestia seksu. Paweł w żadnym stopniu nie naciskał. Problem jest taki, że Ania masturbację traktowała jak zdradę, a jak wiadomo każdy ma swoje potrzeby. Właśnie dlatego wstrzymywał się z tym rok. W końcu nie wytrzymał i zapytał się czy może chociaż raz na jakiś czas się "zabawić". W tym momencie Ania wpadła w histerię i Paweł dalej nie poruszał tego tematu, ale zaczął używać trybu incognito.

Tak jak już wspominałem, Ania po całym zajściu zrezygnowała z pracy i nie robiła kompletnie nic poza oglądaniem telewizji, jedzeniem, spaniem i płakaniem. Jako że Paweł ogarniał dwa etaty, to do prac domowych zgłosiła się teściowa Pawła. Ta zamiast delikatnie motywować swoją córkę do wstania z łóżka, jeszcze ją do tego zachęcała. Bo jaka to ona biedna.

A co robił w tym czasie Paweł aby pomóc swojej żonie? Jak już wspominałem zaczął od przejęcia firmy swojej żony i znalezienia dla niej jak najlepszego psychologa, którego olała. Poza tym starał się ją wspierać, rozweselać i pomagać jak tylko może. Jako że jesteśmy przyjaciółmi widziałem jak to wygląda. Nic to jednak nie dawało. Ania nie dawała sobie pomóc a Paweł powoli stawał się wrakiem człowieka. Granica została przekroczona gdy Ania po raz trzeci rozpłakała się w łazience gdy stwierdziła, że nie podoba jej się kolor mydła.

A dlaczego piszemy (tak Paweł siedzi koło mnie) tą historię? Dlatego, że kilka dni temu Paweł, szukając zrozumienia napisał to samo na pewnej podobnej stronie i już w poczekalni został tak zjechany, że postanowił usunąć historię. W głównej mierze użytkownicy tamtego serwisu skupili się tylko na wątku braku pożycia w związku i zgnoili Pawła, że patrzy tylko na siebie.

Skomentuj (31) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 199 (241)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…