Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88467

(PW) ·
| Do ulubionych
Długo nic nie pisałem ale dzisiejsza sytuacja zdecydowanie przelała czarę goryczy.

Słowem wstępu pracuję na stacji benzynowej w stolicy naszego pięknego kraju już ponad 3 lata. Wiele więc widziałem, z różnymi ludźmi miałem styczność i niewiele rzeczy jest mnie w stanie zaskoczyć.

Podstawowym produktem sprzedawanym na stacji jest paliwo (chociaż osobiście skłaniam się do opinii, że kawa i alkohole wszelkiego typu mocno depczą mu po piętach). Logicznym jest więc, że na stacji posiadamy specjalne środki do czyszczenia dystrybutorów, pistoletów i tym podobnych oraz środki do neutralizacji rozlanego paliwa (ziemia okrzemkowa/sorbent - różne nazwy słyszałem). Podstawową funkcją tego środka jest wchłonięcie rozlanego paliwa.

Tak więc klientka zgłosiła, że przez przypadek rozlało się jej paliwo przy dystrybutorze więc zgodnie z procedurami BHP wychodzę na plac w kamizelce odblaskowej, zabezpieczam stronę dystrybutora po której rozlało się paliwo pachołkami i zabieram się za zasypywanie rozlanego paliwa sorbentem. W połowie słyszę klakson i czuję uderzenie. Upadam na ziemię, prosto w połowicznie zasypaną (małą co prawda) kałużę paliwa (miałem rękawice ochronne więc na szczęście nic w ręce mi się nie stało), oglądam się za siebie a tam [B]londzia w BMW (przepraszam za stereotyp ale taka prawda) gada przez telefon trzymany w ręce równocześnie się na mnie drąc:
[B]- Nie widzisz, że jadę debilu!!
[J]a - Co pani wyrabia?! Nie widzi Pani pachołków i tego, że pracuję w kamizelce? (nie wyszedłem absolutnie poza obszar zabezpieczony pachołkami).
[B]- G*wno mnie to obchodzi! Jak porysowałeś mi auto to Cię załatwię gnoju! Dzwonię po policję!
[J]- Kobieto, potrąciłaś mnie na terenie stacji, przejechałaś po pachołkach zabezpieczających rozmawiając przez telefon trzymając go w ręce! To nie ja tutaj złamałem przepisy ale proszę bardzo, oszczędzę baterii w telefonie.

Zadzwoniła, tego co powiedziała dyspozytorce/dyspozytorowi nie przytoczę bo bardziej skupiłem się na swoim stanie (mundurek uwalony paliwem, rękawice też, ja na szczęście cały tylko lekko potłuczone kolana po upadku). Po jakiś 6 minutach przyjechała policja, wylegitymowali nas i pytają się co się stało bo w zgłoszeniu nie dostali żadnych konkretnych informacji. Blondzia zaczyna drzeć się, że wrzuciłem jej pod auto pachołki a potem sam rzuciłem się jej na maskę i ona żąda natychmiastowego aresztowania mnie i naprawy auta (nie było co naprawiać, pachołek jedynie starł trochę kurzu z jej błotnika). Policja uspokaja ją i po pytaniu czy nic mi nie jest pytają się mnie o moją wersję.

Ja na to, że nie ma sensu, żebym się produkował i mówię, że zamiast tego pokażę całe zajście na monitoringu (mam do niego dostęp i uprawnienia od kierownika). Jeden z policjantów zostaje się z blondzią, a drugi idzie ze mną na zaplecze, gdzie pokazuję mu całe zajście. Po wyjściu do pierwszego policjanta i blondzi pada magiczne:

[P]- Widziałem całe zajście na monitoringu. Pani jest sprawcą potrącenia, w dodatku rozmawiała Pani przez telefon w trakcie jazdy. Za te przewinienia nakładam na Panią mandat w wysokości 700 PLN i 8 punktów karnych. Czy przyjmuje Pani mandat?
[B]- Oczywiście, że nie! To jego wina! (w sensie, że chyba moja;))
[P]- Proszę Panią, pracownik stacji jest i był w momencie zdarzenia w kamizelce odblaskowej, w dodatku obszar na którym pracował był zabezpieczony pachołkami. Nadal nie przyjmuje Pani mandatu?
[B]- Nie!!
[P]- W związku z tym informuję Panią, że zostanie przeciwko Pani wszczęte postępowanie wyjaśniające. A Pana (zwrócił się do mnie) proszę o zabezpieczenie monitoringu, zgłosimy się po niego na początku tygodnia.

Po dopełnieniu formalności i odjeździe policji paniusia klnąc na mnie odjechała z piskiem opon (nie zatankowała, czy po cokolwiek przyjechała na stację).

Dziwi mnie bezczelność ludzka, ale mam też nauczkę na przyszłość w odniesieniu do tego co powtarza nasz BHP-owiec "Co z tego, że jesteś widoczny? Jak wychodzisz na plac, tam gdzie jeżdżą auta pamiętaj - miej oczy dookoła głowy i co chwila rozglądaj się czy jesteś bezpieczny."

Stacja paliw

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 212 (226)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…