Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88513

~madka1 ·
| Do ulubionych
Jakie jest środowisko młodych rodziców, każdy widzi, mianowicie potrafi być bardzo toksyczne. Od kiedy na świat przyszło moje pierwsze dziecko, należę do FB to pewnej parentingowej grupy i przez długi czas byłam jedynie biernym obserwatorem, jednak ostatnimi czasy, coraz bardziej pewna swojej wiedzy i skillów rodzicielskich (w końcu jakoś trzymam w ryzach już dwóch urwisów) zaczęłam się aktywnie udzielać. Dochodzę do jednego wniosku. Że lepiej się nie odzywać. Dwa tematy, w których niedawno się zupełnie niepotrzebnie udzieliłam.

1. Ktoś wkleił artykuł z jakiegoś parentinowego portalu o odpowiednim ubiorze dzieci jesienią. Artykuł napisany był w arogancki sposób, prześmiewczo określano w nim rodziców, którzy ubierają dzieci za ciepło. Myślę, że współcześni rodzice już nie wierzą raczej w mity, że im więcej warstw tym lepiej, ale zawarte w artykule złote rady sugerowały między innymi ubieranie dzieciom, nawet niemowlakom, czapek tylko wtedy, gdy samemu się je nosi lub obśmiewano kobiety, które same chodzą w bluzach czy swetrach a dziecku zakładają już jesienne kurtki.
Skrytykowałam ten artykuł zwracając uwagę, że dzieci są różne, jeden szybciej zmarznie, inny dopiero na mrozie, a rodzice i dzieci różnie mogą odczuwać temperatury i nie podoba mi się takie wyśmiewanie obcych ludzi, nic o takiej rodzinie nie wiedząc. Zostałam potwornie zjechała przez ultranowoczesne matki, których dzieci śpią w samych majtkach 365 dni w roku, kąpią się w październiku w Bałtyku, latają aż do zimy w krótkim rękawku. Bo one są nowoczesne i świadome, a ja mam poglądy ze średniowiecza i pewnie moje dzieci są ciągle chore.

2. Kobieta zapytała, gdzie kupić używane buty rozmiar 25 jeszcze w dobrym stanie. Odpisałam, żeby lepiej rozejrzała się za nowymi na portalach typu olx czy vinted albo na przecenach w sklepach, bo lekarze nie zalecają kupowania używanych butów dzieciom. Ponownie zostałam zjechana przez mamusie, które uważają, że kupowanie dziecku co sezon nowych butów to burżujstwo, na które przeciętnych rodziców nie stać, kiedyś dzieci nosiły po rodzeństwie i było dobrze, a teraz wymyślają jakieś wady postawy. A sama autorka odpisała mi (dosłowny cytat):

- "jak pania stac to gratuluje, ja jestem w cienzkiej sytuacji, maz mnie zostawil i staram sobie radzic, nie potrzebuje rad od wielkiej paniusi ktora maz utrzymuje, pani taka madra to niech mi pani kupi buty dla dziecka jak pania stac na nowe co kilka miesiecy to i dwie pary moze pani kupowac, madrala"

Ale najlepsze... Jedna z matek skomentowała, że bałaby się dziecku kupować używane buty, bo sama brzydzi się chodzić w używanych, to i dziecku nie kupi, na co autorka odpisała (znów dosłowny cytat):

- "no sobie też nie kupie, fakt to obrzydliwe niewiadomo czy grzybicy nie bylo ale dziecko jest male to i niewybrzydza tak"

The end...

matczyne forum

Skomentuj (39) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 150 (172)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…