Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88683

(PW) ·
| Do ulubionych
Nie wiem jakie wprowadzenie zrobić do tej historii, więc ruszam z kopyta:

Mam dzieci, więc oczywiście zbieramy naklejki z Biedronki. Ale na spokojnie. Jeśli podczas zwykłych zakupów uzbiera się na kilka naklejek to fajnie. Jak ktoś zapyta czy zbieramy, bo ma kilka i nie potrzebuje, to chętnie wezmę, ale to tyle. Dawniej dziadkowie wybierali sami w kasie naklejki i potem wysyłali mi pocztą, ale ostatnio stwierdziliśmy, że wygodniej będzie mi odbierać je u siebie podając ich numer telefonu.

I w sobotę dostałam właśnie taką wiadomość: zrobiliśmy większe zakupy i 9 naklejek się uzbierało to możesz iść je wybrać. I poszłam tak gdzieś godzinę po tym telefonie, a tu niespodzianka: konto puste i naklejek nie ma. Zdziwiona byłam i omawiam sytuację ze sprzedawczynią. Ta mi tłumaczy, że kasjerka kasująca tamte zakupy mogła źle kliknąć na panelu. Jak dziadkowie powiedzieli, że nie wybierają naklejek i mają zostać na koncie to ona kliknęła wybranie ich, ale nie wydała niczego. W tej sytuacji najlepiej napisać reklamację. I tak zostało zrobione.
Okazało się, że tamta kasjerka zrobiła wszystko jak trzeba. Ale naklejki z konta zostały wybrane w miejscowości 10 km dalej.

Co to oznacza? Osoba stojąca w kolejce usłyszała dyktowanie numeru telefonu i informacje o naklejkach na koncie. Nie mogła podać tego samego numeru telefonu w tej samej Biedronce, więc zrobiła to w miejscowości obok, czyli po prostu ukradła je.

Ludzie są bezczelni.

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 183 (193)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…