Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88924

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Oto moja piekielna historia związana z laptopem w serwisie oraz grami komputerowymi.

Wydarzyło się to około kilka lat temu: mój laptop odmówił posłuszeństwa, a diagnoza stwierdziła usterkę płyty głównej. Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że nastąpiło to niedługo przed upływem dwuletniej gwarancji dzięki czemu mogłem wysłać laptopa do serwisu i uzyskać bezpłatną naprawę. W tym czasie używałem zastępczego laptopa, takiego taniego którego kupiłem tylko po to żeby był, na wszelki wypadek.
(Słowem jeszcze o tym pierwszym laptopie: początkowo miałem z nim problemy techniczne których pierwsza wysyłka do serwisu nie rozwiązała, próbowałem nawet oddać go prawem rękojmi, ale druga wysyłka do serwisu rozwiązała problem więc potem zacząłem go normalnie używać).

Kilka dni po wysyłce mój znajomy kontaktuje się ze mną mówiąc, że moja nazwa użytkownika na koncie do gier Steam jest zmieniona na cyrylicę i pyta się mnie czy to mój pomysł. Odparłem, że nie i od razu spróbowałem się zalogować - nie udało się. Konto mailowe powiązane z kontem Steam również stało się dla mnie niedostępne. Co więcej na inne konto do gier (battle.net) również nie mogłem się zalogować, ani na drugiego maila, z którym to konto było powiązane.

Miałem te konta od lat i nawet ignorując gry, to na tym pierwszym koncie mailowym były wszystkie maile, które wysyłałem od dziecka, odkąd założyli nam w domu rodzinnym internet, więc trochę szkoda by było już nigdy ich nie odzyskać. Rozpocząłem więc procedurę odzyskiwania konta poprzez zadzwonienie na pomoc do serwisu hostującego moje konto mailowe. Pani, która po WIELU minutach odebrała telefon była ekstremalnie nieskora do pomocy, aż mnie korciło żeby ją zapytać czy ona tam pracuje za karę. Niemniej jednak weryfikacja się powiodła i udało mi się zmienić hasło. Po zalogowaniu się na maila odkryłem, że wszystkie wiadomości zostały usunięcie. Smutek. Ktoś to ewidentnie zrobił ze złośliwości. Ów serwis mailowy nie przechowuje maili w archiwum na swoim serwerze więc od tamtej pory ze wszelkimi ważnymi sprawami przesiadłem się na inny.

Okazało się, że mój haker zmienił adres mailowy powiązany z kontem Steam na inny. Nie zmienił jednak konta płatnościowego, którym kupowałem gry i to dzięki niemu udało mi się odzyskać konto. Po zalogowaniu odkryłem, że na listę znajomych zostało dodanych kilka osób z cyrylicowymi pseudonimami oraz, że moje konto zostało zbanowane w grze CS:GO za używanie aimbota (skrypt pomagający celować). Nie mogłem się powstrzymać od gorzkiego uśmiechu, to jest coś totalnie pasującego do stereotypu, zarówno hakowanie jak i ta gra są popularne na wschód od Polski. Na szczęście inne gry były nietknięte, podejrzewam, że tylko tą jedną mój haker miał zainstalowaną na swoim komputerze, a pozostałych nie chciało mu się pobierać. Tak czy siak tu niewielka strata, bo mało co w to grałem. Zmieniłem konto mailowe powiązane ze steamem z nowego na moje stare, przy okazji odkrywając jak to nowe brzmiało. Z wyglądu zostało stworzone specjalnie do tego celu, nazwą było ruskie słowo nazywające zwierzę z mojego avatara. Nowe pseudonimy swoją drogą również nawiązywały do tego zwierzęcia, jeden z nich brzmiał "Pies bardzo zły". Zacząłem podejrzewać że komuś się mocno nie spodobało że trzeci raz odsyłałem im laptopa do naprawy.

Konto battle.net zostało usunięte a to można odczynić wyłącznie w ciągu 30 dni od zlecenia, spróbowałem to zrobić zbyt późno. Konto mailowe powiązane z kontem battle.net pozostaje przede mną niedostępne i nie mam możliwości odzyskania go weryfikacją gdyż na nim nie podawałem danych osobowych ani nie powiązałem go z numerem telefonu.

No i tak to obecnie wygląda. Proces kupowania laptopa odbywał się z pomocą osoby z ekipy sklepu internetowego a po imieniu i nazwisku sądząc ta osoba pochodziła z Ukrainy. Nie twierdzę że to właśnie ona włamała mi się na komputer ale skoro zatrudniono kogoś takiego na froncie to raczej na pewno byliby skłonni zatrudnić też kogoś za kulisami, na warsztacie. Celem padły konta z grami i maile z nimi powiązane, nic innego, więc osoba musiała siedzieć w tym temacie.

Sądzę, że to włamanie stało się możliwe przez to że w jednej z używanych przeze mnie przeglądarek miałem włączoną opcję auto uzupełniania haseł podczas logowania. Przyszło mi do głowy uporządkowanie komputera przed oddaniem do serwisu, ale przecież nie mogłem go włączyć, a nie umiem wypiąć dysku z laptopa i podłączyć go gdzieś indziej. Serwisant zapewnił mnie, że to właśnie robią oni i moje dane są bezpieczne na czas naprawy, ale ewidentnie doszło do naruszenia. Niestety historia wiadomości pomiędzy mną, a serwisem przepadła gdyż była ona na moim pierwszym koncie mailowym.

Rzeczy, które pozostały mi po całym tym zamieszaniu to:
- adresy mailowe pani ze sklepu i serwisanta, które automatycznie zapisały się w kontaktach;
- dwa podsumowania przeglądu technicznego z czasów gdy odsyłałem laptopa na początku;
- kilka ruskich pseudonimów w historii nicków mojego konta steamowego
- adres mailowy, na który tymczasowo było przepisane moje konto Steam;
- konta z listy znajomych, których to ja nie dodawałem (nie kontaktowałem się jeszcze z tymi ludźmi);
- imiona serwisantów w mojej pamięci;
- zdjęcia paczki, w której wysyłałem im laptopa (kazali wydrukować i załączać etykietę dla kuriera);
- pudełkowa wersja gry Diablo3 która była powiązana z usuniętym kontem Battle.net;
- screenshoty i nagrania z gier, w które grałem na Battle.net;
- sms z kodem weryfikacyjnym wysłanym na mój numer telefonu, którym ktoś chciał zresetować hasło na Steama po tym jak je odzyskałem;
- ban w CS:GO.

Sam nie wiem czy cokolwiek da się zrobić skoro miało to miejsce kilka lat temu, do tej pory jakoś nie przychodziło mi do głowy żeby gdzieś to zgłosić bo nie wiem gdzie, tym bardziej, że laptop był kupowany w Polsce, a ja mieszkam za granicą. Straty nie są olbrzymie materialnie, co najwyżej emocjonalnie bo historia dzieciństwa mi przepadła plus osiągnięcia w grach - nie wiem nawet czy takie coś zostałoby potraktowane poważne.

Myślałem o różnych scenariuszach, może Steam mógłby udostępnić lokalizację, z której zmieniono mi dane w tamtym okresie czasu? Może ci rosyjscy znajomi hakera pomogliby go namierzyć (choć raczej trudno by ich było przekonać, prędzej trzeba by nastraszyć policją czy nie wiem, a i tak możliwe, że woleliby odpowiedzieć mi tylko "ja nie panimaju").

Może napisać do serwisu z prośbą o wewnętrzne dochodzenie? (raczej powiedzą, że nic nie wykryli). Sam nie wiem. Zarówno sklep internetowy jak i serwis wciąż istnieją i zdają się być osobnymi interesami, nie wiem czy wolno mi tutaj podać ich nazwy? Jeśli tak to niech ktoś da mi znać a napiszę w komentarzu.

Czy ma ktoś pomysł czy cokolwiek da się w tej sprawie zrobić? Złożyć gdzieś skargę? Oczernić na ich Facebooku w przestrodze dla innych? Domagać się odszkodowania? Nie wiem czy osoba, która to zrobiła wciąż tam pracuje.

poznański serwis

Skomentuj (28) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 118 (132)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…