Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88928

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Tyle się mówi o kulturze jazdy i przepisach drogowych, żeby nie wymuszać, nie zajeżdżać, prawda?

Dziś spotkała mnie bardzo fajna sytuacja w Płocku

DK62, kieruje się z obrzeży na obwodnicę i muszę się zatrzymać. Koparka naprawiająca znak drogowy blokuje mój pas. Dodatkowo pech, że to tuż za skrzyżowaniem, które po stronie koparki ma wysepkę. Mogę ją ominąć, ale wymaga to zjazdu na przeciwny pas ruchu.

Cóż, czekam, bo ruch z przeciwnej strony spory, a nikt nie przepuszcza (spoko, maja pierwszeństwo). W międzyczasie z bocznej uliczki podjeżdża kilka osobówek. Żadnej nie przepuszczam (stoję przed skrzyżowaniem oczekując na możliwość ominięcia koparki), ale skoro duży stoi, to można się wpieprzyć, prawda?

Jedna osobówka po drugiej wciska się na siłę. Mniejsze auta mieszczą się miedzy wysepka, a koparką, większe czekają na lukę, którą notabene mógłbym wykorzystać ja. Za mną robi się zator na kilkaset metrów. Dobra, tak się nie będziemy bawić, bo będę stał do śmierci. Skoro osobowe mi wymuszają, blokuję skrzyżowanie. Wjeżdżam na nie. Z boku osobowe na mnie trąbi, że go zablokowałem (serio? A kto ma pierwszeństwo?).

I tak stoję na skrzyżowaniu i czekam na lukę. W końcu się znajduje, omijam i jadę dalej. Jak widać w Polsce niektórzy zmuszają innych do łamania przepisów, bo inaczej nigdy się człowiek z miejsca nie ruszy!

Dla przypomnienia. Fakt, że zestaw stoi przed skrzyżowaniem nie oznacza, ze zrzeka się z pierwszeństwa. Myśleć za kierownicą, bo inaczej nigdy w naszym kraju nie będzie lepiej.

rondo

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 130 (160)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…