Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89046

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Znaleziona historia o teściowej zainspirowała mnie do opisania mojej.

1. Podczas planowania ślubu powiedziała, że dołoży nam do własnego M konkretną kwotę po ślubie. Dla nas super, ale... po ślubie migała się jak mogła, dopytywała czy i ile moi rodzice dołożą (jakby miała prawo w ogóle o to pytać, skoro wcześniej sama się zobowiązała bez warunków), aż usłyszeliśmy, że "ja nie będę was sponsorować". Nie, to nie, poradziliśmy sobie...
Do tego pretensję, że próbowała wcisnąć nam znajomego doradcę kredytowego (którego niewiele wcześniej krytykowała i to mocno za brak kompetencji), a go nie chcieliśmy.

2. Co do samego ślubu. Braliśmy go podczas pandemii, gdy na Sali Ślubów mogły być tylko 4 osoby - młodzi i świadkowie. Chcieliśmy by świadkowali nam rodzice, mój ojciec i jego matka, żeby w ogóle mieli możliwość uczestniczyć w tym ważnym dla nas momencie, ale... teściowa uznała, że wiedząc wcześniej o dacie ślubu ona nie wróci do zimnej Polski z wypoczynku za granicą (nie płatny wyjazd z biura podróży, ma dom poza Polską) na ślub swojego syna...

3. Zażądała zdjęcia aktu ślubu bo nie wierzyła, że taki wzięliśmy. Nie, nie wysłaliśmy, wyśmiałam.

4. Wróciła do kraju w okolicy dnia matki więc pojechaliśmy wręczyć jej prezent. Powiedziane, że od Nas obojga. Synowi podziękowała, wyściskała, a mnie potraktowała jak powietrze... No cóż, synowa to nie córka, a teściowa to nie matka więc nadal jest per pani.

5. Mieliśmy swoje plany na sobotę, zadzwoniła żeby jej coś pomóc. Nie ma problemu, ale w niedziele bo na sobotę mamy plany. Reakcja? "Ja wam tyyyyyyyle pomogłam, że moglibyście mnie uwzględnić". Możemy pomóc, ale wtedy kiedy MY mamy wolne i możemy jechać, a nie wtedy kiedy ona chce. Zwłaszcza jeśli może to poczekać dzień, a nawet tydzień. Sytuacja wielokrotnie powtarzająca się. Żale i pretensje, że nie chcemy się do niej dostosować.

6. Coś co chyba mnie najbardziej drażni zwłaszcza ze względu na męża. Nie potrafi zadzwonić do niego ot tak, z pytaniem co słychać. Numer syna zna tylko i wyłącznie wtedy gdy potrzebuje, aby coś zrobił u niej w domu. Przykre.

P.S. Nie wspominam nigdzie o teściu bo niestety nie żyje.

teściowa

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 167 (181)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…