Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89162

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Janusz marketingu.

Znajoma dostała na Instagramie wiadomość od jakiegoś trenera personalnego, oferującego swoje usługi. Nic w tym nadzwyczajnego, wielu drobnych przedsiębiorców w ten sposób się reklamuje. Tylko że wiadomość zaczynała się od słów:

"Hej (nazwa użytkownika), nadchodzi wiosna, więc czy nie pora w końcu wziąć się za siebie i zrzucić zimowy tłuszczyk? Czy nie byłoby fajnie tego lata w końcu zasłużyć na wyjście na plażę?"

No cóż... Chyba coś jest w tym powiedzeniu o staniu w kolejce po mięśnie, kiedy rozdawali rozum. Bo już pomijając target i personalizację zupełnie z tyłka (znajoma jest hobbystycznie instruktorką jogi, więc figurę ma akurat wręcz wymarzoną), to wypisywanie do zupełnie obcych ludzi, na dzień dobry wymyślając im mankamenty sylwetki (czy wręcz wprost wmawiając, że są zapuszczonym grubasem), jest zwyczajnie słabe. Równie słabe jest prezentowanie światopoglądu, że wyjście na publiczną plażę to jakiś elitarny przywilej, dostępny tylko dla nielicznych, na który trzeba sobie specjalnie zasłużyć, wstrzelając się w kanon urody pana trenera.

Nie wiem, co dokładnie pan trener chciał osiągnąć, ale chyba nie tędy droga.

Instagram

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 195 (227)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…