Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89341

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Jeden z moich klientów jest obecnie na etapie sądowym z pewnym proboszczem, ale od początku.

Była pewna staruszka. Żyła spokojnie w małej mieścinie. Stała się jednak ulubienicą proboszcza z uwagi na posiadaną ziemię. Mieścina się rozwijała i niektóre grunty odrolniono. To proboszcz z uwagi na religijność staruszki zaczął jej urabianie i sukces. Notariusz umówiony, ale ze Covid i staruszka wylądowała w szpitalu i na kwarantannie to poczeka. Ale sprawa słuszna to Najwyższy szybko pozwoli jej na załatwienie sprawy doczesnych. Niestety Wirus załatwił działanie innego najwyższego. Polskiego prawa spadkowego. Staruszka zmarła przed notariuszem. Ale proboszcz w międzyczasie już jakieś działania podjął, a tu symboliczna D..a.

Ziemię odziedziczył wnuk staruszki (syn zmarł 3 lata wcześniej w wypadku). I co on tam ma robić. Sprzedajemy.
Oczywiście momentalnie pojawia się proboszcz z informacją o woli zmarłej oczywiście ustnej z nim jako świadkiem, że ma dostać ziemię. Cóż Pie.l się.
Ziemia sprzedana i planują domy.
No ale proboszcz nie czekał i zanim starsza pani zmarła wyciął każde drzewo, i zaczął szykować teren pod inwestycje.
Chce teraz odszkodowań za ziemię i inwestycje. Ot Polska.

Kosciol

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 191 (221)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…