Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89484

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Może niektórzy uznają to za mało piekielne, ale dwa razy jednego dnia, to już za dużo:

1) Wczorajszy ranek, targ, stoisko z przyprawami na wagę.
Ja: Poproszę ostrej papryki dziesięć deko.
Sprzedawczyni: A może dwadzieścia pięć, to będzie z gratisem?
J: Nie, dziesięć poproszę.
S: Ale za dwadzieścia pięć dostanie pani lepszą cenę (i sypie ponad dwie miarki do torby).
J: Ale w słoiczku na paprykę zmieści mi się dziesięć, poproszę dziesięć.
S: No to pani weźmie większy słoik, o tyle (pokazuje mi torebkę) to jest dwadzieścia pięć.
J: I to jest za dużo, nie wezmę większego słoika, prosiłam o dziesięć deko, proszę odsypać.
Odsypała i z wielką łaską sprzedała mi tyle, ile chciałam, a nie ponad dwa razy więcej.

2) Popołudnie, dzwoni mój telefon. Jakiś konsultant, albo raczej wciskacz...
K: Jak długo korzysta pani ze swojego telefonu?
J: No, ze dwa lata będzie.
K: To już czas wymienić na nowy, mam dla pani ofertę...
J: Nie, proszę pana, nie uważam, żeby był czas na wymianę telefonu, dziękuję za ofertę.
K: Ale jak on ma dwa lata, to już na pewno bateria nie trzyma, a teraz mamy taką korzystną ofertę...
J: Bateria trzyma, dziękuję panu za troskę, nie jestem zainteresowana ofertą.
K: Ale po dwóch latach trzeba wymienić telefon, a w naszej ofercie...
J: Proszę pana. Gdy uznam, że czas wymienić telefon, na pewno znajdę taki, który będzie mi odpowiadał. Nie. Jestem. Zainteresowana. Ofertą.
K: Ale może w tamtej chwili nie będzie tak korzystnej oferty i...
J: Nie będzie tej, będzie inna. DZIĘKUJĘ PANU, NIE JESTEM ZAINTERESOWANA OFERTĄ, DO WIDZENIA.
Rozłączyłam się. Jeśli zamierzacie pytać, czemu tak późno - usiłowałam być kulturalna i nie traciłam wiary w to, że mój rozmówca też będzie.

Nie znaczy NIE, do jasnej... Ja rozumiem, że oni na tym zarabiają, ale są chyba jakieś granice taktu?

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 134 (148)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…