Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89523

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Przypomniał mi się cyrk w mojej poprzedniej pracy i co spowodowało, że odeszłam. Jednocześnie studiowałam, a były też weekendy pracujące i zdawałam sobie sprawę, że życie osobiste trochę się utopi, ale żeby aż tak?

W tygodniu praca, w weekendy na zmianę praca i studia plus niektóre święta. Ok, nie było problemu gdy sesja i tak dalej więc dwa lata było miodzio, ale potem zmienił się mój kierownik.

Jak podliczyłam wyszło mi, że pracowałam wszystkie święta, gdzie było nas 4 osoby - bo Ty studiujesz. No fajnie, ale to dlatego pracuje wszystkie weekendy nie zjazdowe, święta to co innego.

Oczekiwanie, że nie pójdę na zajęcia. Pani Kierowniczka na pytanie czy w takim razie napisze za mnie prace zaliczeniowe za nieobecność w końcu odpuściła.

Jeden z managerów miał awansować i dostałam propozycję awansu na jego stanowisko, ze stopniowym poznawaniem obowiązków. Pracowałam można powiedzieć na dwóch stanowiskach dobre 3 miesiące i dowiedziałam się, że nie awansuję bo jednak manager zostaje na swojej posadzie. Cóż, idiotki robić że mnie nie będą, pracować na kilku stanowiskach za dziękuję nie będę, więc praktycznie z dnia na dzień złożyłam wypowiedzenie, ogarniając sobie inną pracę. Pani kierownik była na tyle bezczelna, że mojemu nowemu pracodawcy powiedziała "i tak chcieliśmy ją zwolnić".

To ciekawe, skoro dwa tygodnie po odejściu miałam telefon by wrócić.

Praca

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 105 (105)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…