Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89652

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Możecie nie wierzyć, bo ja też bym nie uwierzyła, jakby mi ktoś opowiedział...

Byłam wczoraj na takiej spontanicznej imprezie, tzn. miałam wpaść do znajomej, po "wpadnięciu" okazało się, że jest tam jeszcze parę osób bardziej lub mniej mi znanych, posiedzieliśmy ze dwie-trzy godzinki i koniec.

Gdzieś w połowie imprezy niejaki Robert odebrał telefon, po którym zaczął się zbierać do domu. Rozbawione towarzystwo nie bardzo chciało go puścić, Robert tłumaczy, że syn do niego dzwonił, że nie ma w domu nic do picia, musi wracać, a po drodze wejść do sklepu po jakiś sok.

Ja akurat nie należę do osób, które by kogokolwiek zatrzymywały na siłę, ale zainteresowało mnie stwierdzenie, że syn zaraz umrze z pragnienia, bo trudno mi wyobrazić sobie taką możliwość, więc zaczęłam się dopytywać. Okazało się, że:

- woda w kranie jest, nie zakręcili;
- dzbanek filtrujący posiada, więc syn nie musi pić "kranówki" ale (uwaga!) bez soku się nie napije;
- herbaty syn sobie sam nie zrobi;
- pieniądze syn ma, ale do sklepu nie pójdzie.

Syn ma 18 lat...

dzieci

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (201)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…