Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89665

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Zacznę od apelu. Jeśli czyta to ktoś związany z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, lub ktoś zna pracownika tegoż parku, niech podpowie im, żeby wprowadzili obowiązkowe przenośne popielniczki dla palaczy wchodzących na szlaki TPN-u. A na miejscach postojowych od czasu do czasu ktoś mógłby takie osoby kontrolować, czy nie zaśmiecają parku petami. Wiem, że przy takim ruchu jest to trudne, ale w naszym kraju niektórym trzeba tłumaczyć kijem oczywiste sprawy.

Zapewne pod tym wpisem posypią się gromy pod moim adresem, ale trudno. Może choć jedna osoba pomyśli, zanim zrobi to, co widziałam kilka dni temu na szlaku w Dolinie Kościeliskiej.
Otóż dwie panie najpierw wypaliły papierosy nad brzegiem strumienia, a potem jakby nigdy nic wrzuciły pety w jego nurt.
Zgotowałam się, bo nie były to nastolatki, ale kobiety 40+, a może nawet i 50+. Powiedziałam do moich towarzyszy na głos, że takiego chamstwa dawno nie widziałam, żeby pety do strumienia wrzucać, a "damy" zadowolone z siebie poszły sobie dalej.
Wiem, że kijem Wisły nie zawrócę (nawet teraz przy niskim stanie wody), ale czy to taki wielki problem zabrać ze sobą na szlak słoiczek po małym ketchupie czy innym sosie i zbierać w niego popiół i pety?

Tatrzański Park Narodowy to dobro wspólne, ale niektórzy chyba sobie w domu wrzucają pety do herbaty i potem nawyki są silniejsze niż wstyd.

Dolina Kościeliska

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 149 (167)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…