Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89673

przez ~Spedyttorrr ·
| Do ulubionych
Po przeczytaniu historii 88612 postanowiłem opisać historię z byłej pracy, w tej samej branży i też o braku kręgosłupa moralnego.

Pracowałem w firmie transportowej jako spedytor. Jeden z naszych kierowców zachorował na nowotwór. Po kilku miesiącach walki zdawało się, że mu się udało. Niestety jednak nastąpił nawrót i zaczęło być co raz gorzej.

Właśnie w tym momencie mój były pracodawca postanowił go zwolnić. Po 15 latach pracy... Nie płacił mu nic, ponieważ to już ZUS wypłacał pieniądze z tytułu l4 od kilku miesięcy. Chodziło prawdopodobnie o to, aby nie naliczał mu się urlop...
Miesiąc po zwolnieniu (o którym dowiedział się z listu) w/w kierowca zmarł. Jego żona opowiadała potem koledze jak spotkali się przypadkiem w sklepie, że kiedy przeczytał tamten list, to wrócił do łóżka (był już tak słaby, że przeważnie leżał), odwrócił się do ściany i rozpłakał... chłop wielki jak stodoła, o którego nadludzkiej sile krążyły historie.

Właśnie dlatego nie pracuję już u tamtej nędznej kreatury. Przybierałem się od jakiegoś czasu, a to przelało czarę goryczy.

Transport

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 202 (210)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…