Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89685

przez ~Falafel79 ·
| Do ulubionych
Szanuj szefa swego - możesz mieć gorszego

Kiedy myślisz, że w pracy w handlu nic cię nie zaskoczy - na scenę wkracza ona - Królowa sklepu z płazem w nazwie, co to o biznesie wie wszystko, bo całe życie tylko własna firma. Jakby człowiek wcześniej sprawdził, że "cale życie" trwa jakieś niecałe pół roku, to może potem nie byłby zaskoczony.

1. Umowa - "będzie jutro". Owo jutro nie nadeszło nigdy, choć w pewnym momencie Królowa była chętna na podpisanie z pracownikiem umowy B2B na całe 17zł/h, bo "tyle przecież miało być na rękę". Pracownik żyje tylko dlatego, że nie mógł się zdecydować czy dostać ataku apopleksji, czy umrzeć ze śmiechu.

2. Czas pracy - według Królowej, praca zaczyna się z chwilą otwarcia sklepu, pracownik jednak musi przyjść wcześniej, żeby przygotować sklep na otwarcie: wypiec pieczywo, dokonać kontroli świeżości i innych niezbędnych czynności na sklepie. Za ten czas według miłościwie panującej na Płazowisku wynagrodzenie się nie należy, bo to nie praca, tylko "przygotowanie do pracy".

3. Pracownik pomylił się na kasie i nabił zły produkt lub za dużo produktu, a klient już zapłacił? Może się tylko modlić, żeby były to kajzerki, bo anulowania zakupu i zwrotu do konkretnego paragonu zrobić nie wolno. W innym "sieciowym" sklepie wolno, a tu trafiamy w jakąś alternatywną rzeczywistość skomputeryzowanego średniowiecza, gdzie zwrotu nie zrobisz. No nie ma bata. Kasjer musi wypłacić kasę z kasetki i zrobić sobie manko. Nabiłeś 44 piwa zamiast 4? Oddaj klientowi za te 40 piw, ale później pokrywając manko zapomnij, że tę kasę choć w tych piwach odbierzesz.

4. Zapomnij o przerwie, ewentualny posiłek możesz dyskretnie podgryzać po kawałku o ile w sklepie nie ma klientów. Chyba, że palisz, jak Królowa - wtedy możesz liczyć na zrozumienie swej słabości wobec nałogu i kilka razy na zmianie wyjść na papieroska.

5. Rzuć to w pi*du i przyjdź po pieniądze za przepracowane dni, dowiedz się że pracowałeś mniej godzin niż w rzeczywistości, bo zgoda na pytania Królowej typu: "możesz zostać jeszcze trochę, a ja zapalę i zadzwonię?" najwyraźniej oznacza zgodę na wersję "czy po zmianie możesz tu jeszcze trochę popracować za darmo?" Usłysz pretensje że chcesz pieniądze za cały czas pracy. Wyjdź pełen zrozumienia czemu na sklepie tak długo wisi kartka o poszukiwaniu pracownika.

Sklep z Płazem

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 175 (189)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…