Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89810

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Pasażer z piekła rodem.

Podróż pociągiem. Z braku miejsc w klasie 2, odżałowaliśmy i pojechaliśmy klasą 1, bo jakoś wrócić trzeba. I luksusy były, bo 4 siedzenia ze wspólnym stolikiem.
Gdzieś za Gdańskiem, jednemu z pasażerów na siedzeniach za nami coś mówiąc krótko odbiło. Młody chłopak poprosił o zabranie spod stolika walizki, bo najwyraźniej miał za mało miejsca. Swoją drogą od tego są półki, żeby tam bagaże umieszczać.
Panu bardzo się nie spodobało, że musiał walizkę swoją lub partnerki włożyć na górę. Zaczął chamsko do tego chłopaka, że jak chce miejsca leżące, to gdzie indziej, zaczął czepiać się jego wyglądu (nie wiem jak wyglądał, ale co to ma do rzeczy). Partnerka próbowała go uspokoić, więc jej też się dostało.
Pomarudził i gdzieś poszedł, może do Warsa. Nie było go z pół godziny. Wrócił w bojowym nastroju i jeszcze bardziej zaczepiał tego chłopaka, nawet mu groził pobiciem po wyjściu z pociągu, partnerkę nazwał "gów**m", pytał, czy może ten młody jej się podoba...

Zaczepiany chłopak nie odpowiadał na zaczepki. Jedna z pasażerek wezwała konduktorkę. Pani przyszła, poprosiła awanturującego pana na stronę. Najpierw mówiła cicho, kończyła już krzykiem. Facet miał ultimatum, albo się uspokoi, albo wysiądzie na najbliższej stacji. Usiadł i dalej swoje, więc następna osoba poszła po konduktorkę i pan wysiadł, bo akurat dojechaliśmy na jakąś stację. Partnerka mogła zostać, ale wysiadła z nim. O dziwo nie stawiał oporu. Może dlatego, że został poinformowany, że wezwanie policji będzie go kosztować 2000 zł mandatu. Komentarz jest tu chyba zbędny.

Pociąg

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (192)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…