Mój ojciec uważa się za bardzo religijnego człowieka.
Był ostatnio z wizytą u mnie. Powiedział mojemu dziecku, że komuniści nie chodzą do kościoła. Na pytanie dziecka, kim są komuniści, odpowiedział, że nie pamięta.
Po mszy, na spacerze, skrytykował każdą znaną mi osobę, która nie poukładała sobie odpowiednio życia, tj. nie założyła (i nie utrzymała) rodziny, jak on czy ja. Każdego, kto się nie ożenił/ nie wyszedł za mąż, albo jest po/ w trakcie rozwodu.
Był ostatnio z wizytą u mnie. Powiedział mojemu dziecku, że komuniści nie chodzą do kościoła. Na pytanie dziecka, kim są komuniści, odpowiedział, że nie pamięta.
Po mszy, na spacerze, skrytykował każdą znaną mi osobę, która nie poukładała sobie odpowiednio życia, tj. nie założyła (i nie utrzymała) rodziny, jak on czy ja. Każdego, kto się nie ożenił/ nie wyszedł za mąż, albo jest po/ w trakcie rozwodu.
Rodzina
Ocena:
109
(121)
Kot7
Komentarze