Odkupiłam od teściów samochód. Dziesięcioletnie Audi. Zadbane z znaną historią, ale brakowało mi większego wyświetlacza i Android Auto.
Mieszkam w Niemczech i wymiana systemu multimedialnego wraz z Android Auto / Carplay jest strasznie droga na miejscu. Więc zaczęłam szukać serwisu detailingowego w Polsce.
Znalazłam serwis, dogadaliśmy się co do ceny końcowej i 25.01.2025 ustaliliśmy, że przyjadę do nich na wymianę 17.02.2025. Wiedzieli, że do pokonania mam 700 km.
W weekend 26.01.2025 dokonałam rezerwacji i zapłaciłam od razu. Rezygnacja z noclegu odpłatna, ale dzięki temu nocleg tańszy.
Mąż zaraz w poniedziałek 27.01.2025 złożył podanie w systemie o dwa dni urlopu, które zostało pozytywnie rozpatrzone tego samego dnia jeszcze przed południem.
Tego samego dnia, późnym popołudniem, napisał mi maila facet z serwisu. Jak on to stwierdził: zerknął w kalendarz i na Pomorzu zaczynają się ferie zimowe od 15.02.2025 i warsztat jest nieczynny od 16.02.2025 do 23. 02.2025 i mogę przyjechać 14.02.2025 lub po 23.02.2025.
Odpisałam mu, że chyba jest niepoważny. Hotel opłacony i anulowanie rezerwacji jest odpłatne a mąż dostał urlop, którego w systemie nie może anulować. Straciliśmy pieniądze i zmarnowaliśmy dwa dni urlopu na nic. Stwierdziłam, że nie ma sensu umawiać innych terminów, bo nie mam pewności czy znowu nie zostanie odwołany albo co gorsza, przyjadę i zastanę nieczynny serwis.
Zero odpowiedzi.
Koniec końców znalazłam inną firmę, która jest 280 km bliżej, godzina tak ustalona, że jak wszystko gładko pójdzie, to tego samego dnia późnym wieczorem będę w domu i zaoszczędzę na noclegu. I na koniec cena. Zaoszczędzę, bo usługa ze wszystkimi materiałami została wyceniona o około 1650 zł taniej.
A pracownik serwisu zaproponował, że mogę zostać i zobaczyć jak wygląda wymiana w miłej atmosferze z pogawędką.
Mieszkam w Niemczech i wymiana systemu multimedialnego wraz z Android Auto / Carplay jest strasznie droga na miejscu. Więc zaczęłam szukać serwisu detailingowego w Polsce.
Znalazłam serwis, dogadaliśmy się co do ceny końcowej i 25.01.2025 ustaliliśmy, że przyjadę do nich na wymianę 17.02.2025. Wiedzieli, że do pokonania mam 700 km.
W weekend 26.01.2025 dokonałam rezerwacji i zapłaciłam od razu. Rezygnacja z noclegu odpłatna, ale dzięki temu nocleg tańszy.
Mąż zaraz w poniedziałek 27.01.2025 złożył podanie w systemie o dwa dni urlopu, które zostało pozytywnie rozpatrzone tego samego dnia jeszcze przed południem.
Tego samego dnia, późnym popołudniem, napisał mi maila facet z serwisu. Jak on to stwierdził: zerknął w kalendarz i na Pomorzu zaczynają się ferie zimowe od 15.02.2025 i warsztat jest nieczynny od 16.02.2025 do 23. 02.2025 i mogę przyjechać 14.02.2025 lub po 23.02.2025.
Odpisałam mu, że chyba jest niepoważny. Hotel opłacony i anulowanie rezerwacji jest odpłatne a mąż dostał urlop, którego w systemie nie może anulować. Straciliśmy pieniądze i zmarnowaliśmy dwa dni urlopu na nic. Stwierdziłam, że nie ma sensu umawiać innych terminów, bo nie mam pewności czy znowu nie zostanie odwołany albo co gorsza, przyjadę i zastanę nieczynny serwis.
Zero odpowiedzi.
Koniec końców znalazłam inną firmę, która jest 280 km bliżej, godzina tak ustalona, że jak wszystko gładko pójdzie, to tego samego dnia późnym wieczorem będę w domu i zaoszczędzę na noclegu. I na koniec cena. Zaoszczędzę, bo usługa ze wszystkimi materiałami została wyceniona o około 1650 zł taniej.
A pracownik serwisu zaproponował, że mogę zostać i zobaczyć jak wygląda wymiana w miłej atmosferze z pogawędką.
samochód usługa warsztat
Ocena:
142
(150)
Komentarze