zarchiwizowany
Skomentuj
(4)
Pobierz ten tekst w formie obrazka
Historia z pocztą polską.
Rok 2007 kiedy nieco młodszy i lżejszy Wandal został szczęśliwym absolwentem liceum ogólnokształcącego.
Pamiętałem o wysłaniu kopii świadectwa maturalnego z zapasem czasu do prawie wszystkich uczelni. Oprócz jednej w Gdańsku.
Przypomniałem sobie o tym mając może 2-3 dni do terminu zakończenia przyjmowania wniosków.
Oczywiście w domu rozpętało się małe pandemonium i wszystko trzeba było robić w pośpiechu - czyli wniosek, ksero itd.
Na swoje szczęście/nieszczęście wysyłałem dokumenty pocztą.
Dzień po zakończeniu przyjmowania dokumentów całą rodziną słyszeliśmy w radiu: uczelnia na którą składałem papiery wydłuża czas przyjmowania dokumentów z powodu obsuwy w dostarczaniu listów przez PP.
Farcik. Jednak na studia poszedłem gdzie indziej, zdecydowanie bliżej domu.
Rok 2007 kiedy nieco młodszy i lżejszy Wandal został szczęśliwym absolwentem liceum ogólnokształcącego.
Pamiętałem o wysłaniu kopii świadectwa maturalnego z zapasem czasu do prawie wszystkich uczelni. Oprócz jednej w Gdańsku.
Przypomniałem sobie o tym mając może 2-3 dni do terminu zakończenia przyjmowania wniosków.
Oczywiście w domu rozpętało się małe pandemonium i wszystko trzeba było robić w pośpiechu - czyli wniosek, ksero itd.
Na swoje szczęście/nieszczęście wysyłałem dokumenty pocztą.
Dzień po zakończeniu przyjmowania dokumentów całą rodziną słyszeliśmy w radiu: uczelnia na którą składałem papiery wydłuża czas przyjmowania dokumentów z powodu obsuwy w dostarczaniu listów przez PP.
Farcik. Jednak na studia poszedłem gdzie indziej, zdecydowanie bliżej domu.
poczta
Ocena:
-6
(20)
Komentarze