poczekalnia
Skomentuj
(12)
Pobierz ten tekst w formie obrazka
Na rodzinnym festynie z okazji Dnia Dziecka w ramach promocji miasta ustawiono stoisko z darmową watą cukrową. Przysmak ten robiła młoda dziewczyna w rękawiczkach. Kolejka była długa, pani zmęczona bardzo, co chwilę ocierała sobie pot z czoła tą rękawiczką, poprawiała niesforny kosmyk włosów, a potem wracała do kręcenia. Środkowy palec prawej ręki miała pięknie przyozdobiony długim różowym tipsem. Skąd o tym wiem? Tips ten rozerwał palec rękawiczki, wystawał razem z całą opuszką palca. Pani pomagała nim sobie zgarnywać przypieczony cukier z boku maszyny.
Ktoś zwrócił uwagę na tę rękawiczkę, więc pani wzięła nową parę. Tym razem przebił się tips na palcu serdecznym. Pani wróciła do pracy, ocierania czoła i kręcenia waty.
Wiem, że trochę potu czy zabłąkany włos w porcji waty nikogo nie otruje, ale mimo wszystko nie był to przyjemny widok.
Ktoś zwrócił uwagę na tę rękawiczkę, więc pani wzięła nową parę. Tym razem przebił się tips na palcu serdecznym. Pani wróciła do pracy, ocierania czoła i kręcenia waty.
Wiem, że trochę potu czy zabłąkany włos w porcji waty nikogo nie otruje, ale mimo wszystko nie był to przyjemny widok.
festyn plac miejski
Ocena:
46
(62)
Absurdarium
Komentarze