zarchiwizowany
Skomentuj
(7)
Pobierz ten tekst w formie obrazka
Realia w pracy nauczyciela zmieniają się błyskawicznie.Nie chodzi wyłącznie o politykę oświatową.Bywa brak szacunku i wszechobecny galimatias.W pewnej wiejskiej szkole podstawowej przepracowałam ponad 20lat.W zespole,który Piechowice i uczciwie pracował,aby nie zamknęli szkoły.Atmosfera zaufania i kultura pracy.Dwa łatwemu stanowisko dyrektora szkoły objęła nowa osoba. Bez doświadczenia na kierowniczym stanowisku.Wydawala się sympatyczna i odpowiedzialną.Kadra pedagogiczna z entuzjazmem przywitała nową Panią dyrektor wręczając kwiaty na powitanie.Rok urzędowania minął w miarę pozytywnie.Ale w kolejnym sprawiająca funkcję Pani dyrektor zaczęła faworyzować szkolną pedagog.Pani pedagog przyszła dwa lata wcześniej. Ogólnie klimat szkoły zaczął się zmieniać.Praktycznie Pani pedagog wchodziła w rolę dyrektor . Narzucała swoje myślenie.W jednej z klas istniał narastający konflikt.Uczniowie obrażali siebie wzajemnie i.traktowali przemocowo.Klada liczyła 7dzieci.Nie podjęto działań i nie monitorowano sytuacji.Uczennice klasy nie raz prosiły o wsparcie i pedagoga szkolnego i dyrekcję oraz wychowawcę klasy.W zamian dostawały informacje,aby po prostu lekceważyć kolegę i nie ragowac.Doraznie natomiast reagowali nauczyciele.Wsrod nich podjęłam i ja działania wspierające.Niedyety to się nie spodobało pedagog szkolnej.W odezwie oskarżyła mnie i oceniła, że miałam złe zamiary.Sprawa została wyjaśniona.Ale krótko po , tym pani pedagog postanowiła sprawy osobisty,co do mojej osoby rozwiązać służbowo.Zlozyla skargę do dyrektor.Skarga min.dotyczyła sytuacji wyjaśnionej.No i cóż
Kujawsko- pomorskie
Ocena:
-10
(14)
Komentarze