Kontynuacja histori #92344
Dziś powinienem się już pakować na ten nieszczęsny urlop do którego nie dojdzie ze względu na decyzję mojego przełożonego.
Pomimo wieszczenia "gorącego okresu" przez kierownika, roboty w ogóle nie przybyło. Koledzy z zespołu świetnie daliby sobie radę beże mnie
Nadal jestem zirytowany tą sytuacją, ale wczoraj mój szef, albo był jeszcze większym dupkiem z premedytacją, albo nie ma wyczucia. Może oba.
Kiedy zbieraliśmy się do domów, zapytał mnie co zrobiłem z tą moją wycieczką na którą miałem lecieć.
Gdy usłyszał, że straciłem "jedynie" kilkaset złotych zaliczki nie skomentował.
Licząc, że może ma jakieś wyrzuty sumienia zapytałem o urlop w styczniu. Co usłyszałem?
To za daleko w przyszłość a poza tym wtedy też może być gorący okres.
Nie wiem. Ja tam lubię ogarniać wyjazdy za granicę wtedy kiedy ceny są atrakcyjne. Nie na miesiąc-dwa przed wybranym terminem.
Dziś powinienem się już pakować na ten nieszczęsny urlop do którego nie dojdzie ze względu na decyzję mojego przełożonego.
Pomimo wieszczenia "gorącego okresu" przez kierownika, roboty w ogóle nie przybyło. Koledzy z zespołu świetnie daliby sobie radę beże mnie
Nadal jestem zirytowany tą sytuacją, ale wczoraj mój szef, albo był jeszcze większym dupkiem z premedytacją, albo nie ma wyczucia. Może oba.
Kiedy zbieraliśmy się do domów, zapytał mnie co zrobiłem z tą moją wycieczką na którą miałem lecieć.
Gdy usłyszał, że straciłem "jedynie" kilkaset złotych zaliczki nie skomentował.
Licząc, że może ma jakieś wyrzuty sumienia zapytałem o urlop w styczniu. Co usłyszałem?
To za daleko w przyszłość a poza tym wtedy też może być gorący okres.
Nie wiem. Ja tam lubię ogarniać wyjazdy za granicę wtedy kiedy ceny są atrakcyjne. Nie na miesiąc-dwa przed wybranym terminem.
Startup
Ocena:
128
(138)
Komentarze