Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany

#92394

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Czytam sobie jakiś artykulik o rolnikach i o tym, jak jest ciężko.

Nie neguję tego. Co więcej, uważam za skandal, że różnice między tym co dostaje rolnik, a tym, ile płaci konsument, są tak duże (tak, wiem, że od produktu do konsumenta jest kilka etapów i każdy musi po drodze zarobić, i to jest ok, ale chodzi o to, że różnice w tych zarobkach powinny być wg mnie bardziej proporcjonalne).

No ale nie o tym ta historia...

Opierając się na danych tylko z tego konkretnego artykułu:

Rolnik podaje, że ma na polu 300 ton kapusty. I że ją sprzeda najwyżej po 60 gr za kilogram. Podaje też, że sadzonki tej kapusty kosztowały go 6 tys. złotych (20 gr za szt.).

300 ton to 300 000 kg. Po 60 gr - to daje kwotę 180 tysięcy zł.
Dzieląc to na 12 miesięcy w roku, to daje 15 tys. zł na miesiąc...
oczywiście, to nie jest "na czysto", odjąć trzeba i te sadzonki, i opłaty, i może jakiegoś pracownika... ale niechby rolnikowi na rękę na czysto z tych 15 tys. zostało 5 tys. - to czy to jest aż taka tragedia?
Nie wiadomo też, czy ma tylko tę kapustę, czy inne uprawy/inną działalność/zwierzęta gospodarskie itd. też... czyli jakiś inny dochód.

Po prostu zwróciło moją uwagę, że jak się czyta taki artykuł, i że tylko 60 gr płacą temu rolnikowi, no to brzmi dramatycznie... a jak się przeliczy, to w sumie myślę, że nie jedna mała firma czy salon kosmetyczny czy coś w tym rodzaju chciałoby mieć obrót na takim poziomie...

rolnictwo kapusta pieniądze

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 19 (59)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…