Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#92449

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Zastanawiałam się, czy wrzucić tę historią, bo duuużo do wyjaśniania. Ale dobra, postaram się krótko.

Byłam z Młodą na takich "spóźnionych" wakacjach zagranicznych. I mimo że pilnowałam portfela, wystarczyła chwila nieuwagi (nawet dokładnie wiem kiedy), a ukradziono mi go. Strata prawie żadna, nawet 10 euro tam w gotówce nie było, tylko karta do bankomatu (którą zablokowałam parę minut po kradzieży) i niestety mój dowód. Kradzież nastąpiła w piątek po południu, konsulat czynny w poniedziałek od 10.00 rano, przelot powrotny o 8.50. Tak, wiedziałam, że nie polecę, chociaż po telefonie na alarmowy nr tel. konsulatu (czynny również poza ich godzinami urzędowania) usłyszałam, że jeśli mam dokumenty zgłoszenia kradzieży (miałam), to mogę spróbować wejść na pokład samolotu na ich podstawie, czasem to "przechodzi".

No "nie przeszło". Spróbowałam tylko dlatego, że lot był wcześniej niż otwierali konsulat, co mi szkodziło spróbować. Liczyłam się z tym, że jednak tym planowym nie polecę. W ostatniej chwili wytargali też z samolotu Młodą, nie, ona też nie poleci - przez odprawę przeszła bez problemów. Powód? No cóż, bilety były na jedyną chyba linię lotniczą, która granicę dla samodzielnego podróżowania ma ustawioną na 16 lat. Młoda ma skończone 15.

Ale nie to jest piekielne, bo skoro takie mają przepisy, to muszą się ich trzymać, a ja decydując się na tą, a nie inną linię lotniczą zaakceptowałam te warunki. Generalnie usiłowali być pomocni i znaleźć mi inne połączenie lotnicze na późniejszą godzinę, kiedy już załatwię w konsulacie duplikat dokumentu. I z wielkim triumfem oznajmili mi, że jest! JEDEN bilet na następny dzień, na tą samą godzinę!

No i co ja mam ku*wa zrobić z tym jednym biletem? Która z nas ma polecieć? Młoda nie, bo sama lecieć nie może, gdyby mogła, to by jej nie wywalili z samolotu w ostatniej chwili. Rozumiem, że w takim układzie mam lecieć ja, zostawiając 15-latkę w obcym kraju na lotnisku? No genialny pomysł...

Grzecznie podziękowałam za pomoc, ale stwierdziłam, że nie skorzystam, czym spowodowałam obrazę majestatu. Udałam się do konsulatu z tym nieszczęsnym protokołem kradzieży, został mi od ręki (no dobra, z godzinę to trwało) wydany dokument, z którym wpuszczą mnie na pokład samolotu, po mojej delikatnej prośbie panie znalazły mi samolot jeszcze tego samego dnia i pomogły zakupić bilety.

P.S. Przy locie "tam" nikt nie sprawdzał, czy Młoda jest ze mną spokrewniona, czy jestem jej opiekunem prawnym, czy też może po prostu tak się złożyło, że leciały dwie osoby o tym samym nazwisku... Natomiast przy powrotnym, ponieważ mówi po angielsku lepiej niż ja, pomagała i tłumaczyła, często używając zwrotu "my mom". No to ją wysadzili...

linie_lotnicze

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 110 (132)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…