Kiedyś zamieszczałem tutaj historie o Aleksandrze o tutaj:
https://piekielni.pl/71889
Aleksandra wróciła do naszego życia jakoś po roku może dwóch niebytu. Ogarnęła się i przeprosiła za swoje zachowanie. Żona i jej przyjaciółka znają się obecnie ze 30 lat. Szmat czasu.
Teraz Aleksandra wraca.
Moja firma świadczy także usługę że to tak ogólnie nazwę, zrobienia dokumentacji obiektowej aktualizowanej co dwa lata. Myślę że część osób się domyśli o co chodzi.
Aleksandra jakiś czas temu podjęła prace jako BHP Manager czyli po prostu BHP-owiec w jednej z firm u nas w mieście. Po jakimś czasie dostali informację że zbliża się do nich kontrola i mają przygotować wszystkie niezbędne dokumenty (protokoły przeglądów, tą dokumentację obiektową i inne). Okazało się że mają tylko podstawowe przeglądy, natomiast systemów bardziej zaawansowanych brak, dodatkowo brak tejże dokumentacji. Jako że to moja działka, Aleksandra dzwoni i pyta kiedy mogę przyjechać to zrobić bo kontrole mają za 2 tygodnie, co do dokumentacji poprosiłem o przygotowanie wszystkich innych dokumentów mi potrzebnych tj. planów w DWG, projektu budowlanego obiektu, ilości zatrudnienia i innych. Umówiliśmy się za kilka dni, przeglądy zrobiłem, co było do naprawy naprawiłem, dokumentacje pobrałem chociaż była słaba, poinformowałem także że mam przy tym dużo roboty bo nie ma mi niniejszym planów w wersji edytowalnej i wszystko musze rysować ze swoich rysunków oraz przez tą ich kontrole opóźniają mi się inne projekty czy dokumentacje. Dzień czy dwa przed kontrolą przyjeżdżam ze wszystkimi protokołami, zrobioną całą dokumentacją obiektową i FAKTURĄ. Na fakturze było kilka pozycji i jedna to Opracowanie Dokumentacji Obiektowej - 5000,00zł netto i właśnie o tą kwotę przyczepiła się Aleksandra.
[A]leksandra - Ty chcesz 5000,00zł za kilka kartek spiętych w skoroszycie, za siedzenie przed komputerem? Ja tyle zarabiam w miesiąc.
[J]a - Olka, nie kilka kartek, a kilkadziesiąt, rysowanie rysunków z przysłowiowego palca, bo nie miałaś planów, brak instrukcji jakiejkolwiek wiec tworzenie wszystkiego od nowa i wizja która trwała kilka godzin bo musiałem cały zakład obejść.
[A] - Za te przeglądy rozumiem, byłeś zrobiłeś 2 czy 3 dni poświeciłeś, ale ta książeczka za siedzenie przed komputerem? Ile siedziałeś? dwie godziny, to pewnie gotowiec!
[J] - Olka uspokój się! Siedziałem sporo, dodatkowo w domu po nocy bo wam się spieszy. Chcesz żebym Ci godzinówkę za to policzył? Moją i rysownika?
[A] - Z godzinówki pewnie wyjdzie taniej! Dodatkowo znamy się mógłbyś mi przysługę zrobić i dać tanio, albo w ogóle darmo.
[J] - Aleksandra ty się słyszysz? Za darmo? To twoja firma czy ty tu tylko pracujesz? A co do godzinówki ja biorę 100 za godzinę pracy pracownika to sobie policz jak nas dwóch to robiło ile to zajmie. Dobra pies to drapał, oddaj Instrukcje i sobie myśl. Protokoły zostawię, poprawie Ci fakturę i sobie się martw.
[A] - Ale mi to na jutro potrzebne!
[J] - Powiesz że nie masz i tyle.
Tutaj wszedł Prezes słysząc krzyki Aleksandry, zapytał co się stało, spojrzał na fakturę, na stos dokumentów i zabrał fakturę podpisał i oddał mówiąc że jutro pieniądze będą na koncie i dziękuje za współpracę.
Dlaczego u nas pokutuje że jak znajomy to niech zrobi taniej a najlepiej za darmo, i jeszcze najlepsze że nie dla niej tylko dla firmy w której pracuje.
https://piekielni.pl/71889
Aleksandra wróciła do naszego życia jakoś po roku może dwóch niebytu. Ogarnęła się i przeprosiła za swoje zachowanie. Żona i jej przyjaciółka znają się obecnie ze 30 lat. Szmat czasu.
Teraz Aleksandra wraca.
Moja firma świadczy także usługę że to tak ogólnie nazwę, zrobienia dokumentacji obiektowej aktualizowanej co dwa lata. Myślę że część osób się domyśli o co chodzi.
Aleksandra jakiś czas temu podjęła prace jako BHP Manager czyli po prostu BHP-owiec w jednej z firm u nas w mieście. Po jakimś czasie dostali informację że zbliża się do nich kontrola i mają przygotować wszystkie niezbędne dokumenty (protokoły przeglądów, tą dokumentację obiektową i inne). Okazało się że mają tylko podstawowe przeglądy, natomiast systemów bardziej zaawansowanych brak, dodatkowo brak tejże dokumentacji. Jako że to moja działka, Aleksandra dzwoni i pyta kiedy mogę przyjechać to zrobić bo kontrole mają za 2 tygodnie, co do dokumentacji poprosiłem o przygotowanie wszystkich innych dokumentów mi potrzebnych tj. planów w DWG, projektu budowlanego obiektu, ilości zatrudnienia i innych. Umówiliśmy się za kilka dni, przeglądy zrobiłem, co było do naprawy naprawiłem, dokumentacje pobrałem chociaż była słaba, poinformowałem także że mam przy tym dużo roboty bo nie ma mi niniejszym planów w wersji edytowalnej i wszystko musze rysować ze swoich rysunków oraz przez tą ich kontrole opóźniają mi się inne projekty czy dokumentacje. Dzień czy dwa przed kontrolą przyjeżdżam ze wszystkimi protokołami, zrobioną całą dokumentacją obiektową i FAKTURĄ. Na fakturze było kilka pozycji i jedna to Opracowanie Dokumentacji Obiektowej - 5000,00zł netto i właśnie o tą kwotę przyczepiła się Aleksandra.
[A]leksandra - Ty chcesz 5000,00zł za kilka kartek spiętych w skoroszycie, za siedzenie przed komputerem? Ja tyle zarabiam w miesiąc.
[J]a - Olka, nie kilka kartek, a kilkadziesiąt, rysowanie rysunków z przysłowiowego palca, bo nie miałaś planów, brak instrukcji jakiejkolwiek wiec tworzenie wszystkiego od nowa i wizja która trwała kilka godzin bo musiałem cały zakład obejść.
[A] - Za te przeglądy rozumiem, byłeś zrobiłeś 2 czy 3 dni poświeciłeś, ale ta książeczka za siedzenie przed komputerem? Ile siedziałeś? dwie godziny, to pewnie gotowiec!
[J] - Olka uspokój się! Siedziałem sporo, dodatkowo w domu po nocy bo wam się spieszy. Chcesz żebym Ci godzinówkę za to policzył? Moją i rysownika?
[A] - Z godzinówki pewnie wyjdzie taniej! Dodatkowo znamy się mógłbyś mi przysługę zrobić i dać tanio, albo w ogóle darmo.
[J] - Aleksandra ty się słyszysz? Za darmo? To twoja firma czy ty tu tylko pracujesz? A co do godzinówki ja biorę 100 za godzinę pracy pracownika to sobie policz jak nas dwóch to robiło ile to zajmie. Dobra pies to drapał, oddaj Instrukcje i sobie myśl. Protokoły zostawię, poprawie Ci fakturę i sobie się martw.
[A] - Ale mi to na jutro potrzebne!
[J] - Powiesz że nie masz i tyle.
Tutaj wszedł Prezes słysząc krzyki Aleksandry, zapytał co się stało, spojrzał na fakturę, na stos dokumentów i zabrał fakturę podpisał i oddał mówiąc że jutro pieniądze będą na koncie i dziękuje za współpracę.
Dlaczego u nas pokutuje że jak znajomy to niech zrobi taniej a najlepiej za darmo, i jeszcze najlepsze że nie dla niej tylko dla firmy w której pracuje.
Ocena:
117
(121)
Nyord
Komentarze