Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#92489

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Jestem kierownikiem pociągu.
Dzisiaj trochę o zasadach kultury (albo jej braku).

Od kiedy pamiętam, uczono mnie, że przy wejściu do środków komunikacji miejskiej, budynków czy sklepów pierwszeństwo mają osoby WYCHODZĄCE. Wydawało mi się to powszechną zasadą, ale obserwując pasażerów zaczęłam zmieniać zdanie.
Ludzie, błagam. Pozwólcie najpierw wysiąść innym, zróbcie miejsce przy drzwiach, żeby można było normalnie wyjść i przejść. Szlag mnie trafia jak widzę stłoczony tłum, napierający na drzwi, a już krew się we mnie gotuje, jak widzę wpychające się "pod prąd", niecierpliwe osoby dosłownie wchodzące na kogoś, kto właśnie wysiada. Prym wiodą tu starsze matrony, ale ten brzydki zwyczaj dotyczy każdej kategorii wiekowej.
W większości pociągów jest około 200 miejsc siedzących. Uwierzcie mi, na pewno jedno z nich uda Wam się zająć. Wchodząc sobie w drogę i na siebie wzajemnie ryzykujecie wypadek, upadek, wpadniecie kogoś między peron a pociąg. Wtedy, mimo, że tak bardzo Wam się śpieszy pociąg odjedzie opóźniony, bo trzeba będzie udzielić pierwszej pomocy, wezwać karetkę itp.

Druga sprawa: torby na siedzeniu. Ja rozumiem, sama czasem zajmuje miejsce obok siebie torebką, ale tylko wtedy, kiedy w pociągu jest mało pasażerów. Kiedy jest zawalony po dach miło byłoby zdjąć tą swoją zmęczoną torbę czy walizkę i pozwolić komuś usiąść na to miejsce. Ja zrobiłam się wredna i za każdym razem, kiedy ktoś odmawia ściągnięcia bagażu wypisuje mu drugi, normaly bilet na całą trasę dla torby - chcesz dwa miejsca to masz, ale musisz za oba zapłacić. To na razie skutkuje i torba znika pod siedzeniem albo ląduje na kolanach.

Na koniec mały apel: przypomnijmy sobie wszyscy podstawowe zasady kultury i stosujmy się do nich. Będzie miło, przyjemnie i bezpiecznie. :)

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 155 (169)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…