Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#92490

przez (PW) ·
| Do ulubionych
"Ale ty głupia jesteś...".

Ponad tydzień temu skręciłam nogę. Jak ostatnia sierota, po prostu źle stanęłam no i stało się. Zawiadomiłam kierowniczkę, że w związku z powyższym nie przyjdę do pracy (może zdąży jeszcze kogoś ściągnąć na zastępstwo), doczekałam do godziny otwarcia przychodni i umówiłam się do lekarza. Wiadomo, L4, skierowanie na prześwietlenie i zalecenia, jak dbać o skręconą kostkę.

W ciągu tego tygodnia miałam kilka telefonów od koleżanek z pracy (dotyczących różnych spraw), ale każdy z nich prędzej czy później poruszał kwestię "a dlaczego tego nie zgłosiłaś jako wypadek w drodze do pracy?".

Hmmm... Bo NIE jechałam jeszcze do pracy? Wychodziłam z psem (w sumie to wracałam), kiedy skręciłam kostkę.

"Głupia jesteś, na godzinę przed rozpoczęciem pracy z automatu masz wypadek w drodze do pracy!". Aha. Tylko że to było +/- dwie godz. przed rozpoczęciem pracy.

"No i co z tego, trzeba było powiedzieć, że godzina, że na autobus szłaś!". Kurde, nie szłam na autobus, wychodziłam z psem!

"Głupia jesteś, a kto to sprawdzi?". No kurczę, pisałam sms-a do kierowniczki, jak tylko się zorientowałam, że moja noga nie nadaje się do użytku.

"Głupia jesteś, po coś jej od razu pisała? Trzeba było odczekać, miałabyś wypadek w drodze do pracy i 100% L4!".

No głupia jestem. Albo po prostu uczciwa, co chyba w dzisiejszych czasach to samo oznacza.

praca

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 153 (169)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…