Mój szwagier od bardzo wielu lat, w listopadzie odwiedza pewne duże miasto. Cel tych wizyt nie ma znaczenia dla niniejszej opowiastki. Od kilku lat zatrzymuje się w tym samym hotelu. Hotel jest położony pomiędzy ruchliwą ulicą, a jeziorem. Ceny pokoi od strony ulicy są niższe od tych z widokiem na jezioro. Standardowa sprawa w przypadku hoteli. Tyle tytułem wstępu.
Szwagier zajeżdża pod hotel i z bagażami udaje się do recepcji, a tam awanturujący się facet. Elegancko ubrany, w wieku +/- 35 lat. Krzyczy, że został oszukany. Recepcjonistka i chyba jakaś managerka grzecznie mu coś tłumaczą. O co chodziło w tej awanturze? Otóż facet wynajął pokój z widokiem na jezioro, ale widokiem tym nacieszyć się nie mógł, poza krótką poranną chwilą, gdyż wracał do hotelu po godz. 17:00, kiedy było już ciemno i jeziora nie było widać. W związku z tym, żądał zwrotu różnicy ceny pomiędzy wynajętym pokojem, a pokojem od strony ulicy, albo jakiegoś rabatu. Tłumaczenia obsługi hotelu, że mógł w tym terminie wynająć pokój od strony ulicy, do niego nie docierały.
To tyle co usłyszał szwagier, zanim udał się do swojego pokoju.
Szwagier zajeżdża pod hotel i z bagażami udaje się do recepcji, a tam awanturujący się facet. Elegancko ubrany, w wieku +/- 35 lat. Krzyczy, że został oszukany. Recepcjonistka i chyba jakaś managerka grzecznie mu coś tłumaczą. O co chodziło w tej awanturze? Otóż facet wynajął pokój z widokiem na jezioro, ale widokiem tym nacieszyć się nie mógł, poza krótką poranną chwilą, gdyż wracał do hotelu po godz. 17:00, kiedy było już ciemno i jeziora nie było widać. W związku z tym, żądał zwrotu różnicy ceny pomiędzy wynajętym pokojem, a pokojem od strony ulicy, albo jakiegoś rabatu. Tłumaczenia obsługi hotelu, że mógł w tym terminie wynająć pokój od strony ulicy, do niego nie docierały.
To tyle co usłyszał szwagier, zanim udał się do swojego pokoju.
hotel cena
Ocena:
146
(152)
DonDiego
Komentarze