Po przeczytaniu historii Janhalb-a (chyba się odmienia) z poczekalni (o tej: https://piekielni.pl/92501), przypomniało mi się jak walczyłem w tym roku z Urzędem Skarbowym.
Jakoś w sierpniu dostałem telefon z Urzędu Skarbowego że chcą żebym się stawił tego i tego dnia w celu wyjaśnień dotyczących mojej poprzedniej firmy. Pani przez telefon nic więcej nie powiedziała. Jak mus to mus jedziemy.
Stawiam się w wyznaczonym terminie w wyznaczonym pokoju i słyszę od Pani oskarżycielskim tonem że okradłem skarb państwa bo za cały 2016 czy 2017 rok (już nie pamiętam) nie płaciłem podatków. Ja oczy jak 5zł, karpik na twarzy i pytam jak to możliwe. Pani do mnie że normalnie u niej w systemie jest że nie płaciłem i mam teraz zapłacić z odsetkami.
Tłumacze kobiecie że jest to nie możliwe bo na pewno płaciłem, bo jak dobrze pamiętam to jeden z najlepszych lat mojej firmy, po drugie w tamtym czasie brałem kredyt czy tam leasing i potrzebowałem od was zaświadczenia o nie zaleganiu. Po trzecie jakbym nie płacił przez cały rok podatków to jakbym miał prowadzić firmę aż do końca 2020 roku bez żadnych konsekwencji typu komornicy czy wykreślenie z rejestru przedsiębiorców czy płatników VAT. Mówię kobiecie że to nie możliwe.
Na ratunek przychodzi jej koleżanka z pokoju i mówi: "Ale nasz system tak pokazuje".
Odpowiadam na to: Proszę Pani na chłopski rozum jakbym nie płacił to po pierwsze przychodziłyby mi listy że nie płace, przyszedł by komornik wszedł na konto i ściągnął to kasę dla was. Tutaj wtrąca się kobieta: O właśnie konto, proszę sprawdzić historie konta. Odpowiadam że te konto zamknąłem zaraz po wyrejestrowaniu działalności, nie mam loginów i innych nie mam do niego dostępu.
Tutaj Pani znowu
[P]ani -Ale u nas w systemie jest że Pan nie płacił.
[J]a- Jak mam płacić za coś co już dawno jest zapłacone.
[P] - Ale Pan nie rozumie, system się nie myli. Musi Pan zapłacić!
[J] - Czy Pani siebie słyszy! Człowiek się myli, maszyna tym bardziej Ja za nic nie będę płacił. Jak na obecnej firmie pominąłem przez przypadek przelew z podatkiem 7 dni miałem od razu powiastkę od was to wierzy Pani że jakbym przez rok nie płacił nie ścigalibyście mnie komornikiem?
[P2]ani 2 - Musi Pan to udowodnić że Pan płacił, konta Pan nie ma, potrzebujemy jakiegoś potwierdzenia, dokumentów.
Wtedy sobie przypomniałem że Urząd może kontrolować do 5 lat wstecz tutaj mamy jakoś 8.
[J] - Ja dokumentów już nie posiadam, minął już czas ponad 5 lat od tej daty o którą się rozchodzi ja nic nie musze!
[P] - O Jezuu, mam pomysł, proszę Pana niech Pan zapłaci z obecnej działalności zaległy podatek.
[J] - Naprawdę? Ja mam płacić za wasz nie porządek? Że coś wam gdzieś przepadło nie ma takiej opcji. Dziękuje za rozmowę i żegnam ozięble.
Wyszedłem.
Po dwóch tygodniach przychodzi oficjalne zawiadomienie już listownie. Że oczekują dokumentów. Prawnik odpisał że kontrola jest bezzasadna minął okres przetrzymywania dokumentów. W między czasie prawnik polecił iść do banku i może uda mi się wyciągnąć wyciąg z konta, jeżeli ich jeszcze nie usunęli, bo Urząd nie odpuści. Po kolejnym piśmie z US wysłałem im wyciąg i się odczepili. Panie z Urzędu TOP!
W sumie każda instytucja powiązana z Państwem czy to ZUS, US czy spółki Energetyczne to w ogóle mają super pomysły, bo teraz przypomniała mi się inna historia, ale to może jutro.
Jakoś w sierpniu dostałem telefon z Urzędu Skarbowego że chcą żebym się stawił tego i tego dnia w celu wyjaśnień dotyczących mojej poprzedniej firmy. Pani przez telefon nic więcej nie powiedziała. Jak mus to mus jedziemy.
Stawiam się w wyznaczonym terminie w wyznaczonym pokoju i słyszę od Pani oskarżycielskim tonem że okradłem skarb państwa bo za cały 2016 czy 2017 rok (już nie pamiętam) nie płaciłem podatków. Ja oczy jak 5zł, karpik na twarzy i pytam jak to możliwe. Pani do mnie że normalnie u niej w systemie jest że nie płaciłem i mam teraz zapłacić z odsetkami.
Tłumacze kobiecie że jest to nie możliwe bo na pewno płaciłem, bo jak dobrze pamiętam to jeden z najlepszych lat mojej firmy, po drugie w tamtym czasie brałem kredyt czy tam leasing i potrzebowałem od was zaświadczenia o nie zaleganiu. Po trzecie jakbym nie płacił przez cały rok podatków to jakbym miał prowadzić firmę aż do końca 2020 roku bez żadnych konsekwencji typu komornicy czy wykreślenie z rejestru przedsiębiorców czy płatników VAT. Mówię kobiecie że to nie możliwe.
Na ratunek przychodzi jej koleżanka z pokoju i mówi: "Ale nasz system tak pokazuje".
Odpowiadam na to: Proszę Pani na chłopski rozum jakbym nie płacił to po pierwsze przychodziłyby mi listy że nie płace, przyszedł by komornik wszedł na konto i ściągnął to kasę dla was. Tutaj wtrąca się kobieta: O właśnie konto, proszę sprawdzić historie konta. Odpowiadam że te konto zamknąłem zaraz po wyrejestrowaniu działalności, nie mam loginów i innych nie mam do niego dostępu.
Tutaj Pani znowu
[P]ani -Ale u nas w systemie jest że Pan nie płacił.
[J]a- Jak mam płacić za coś co już dawno jest zapłacone.
[P] - Ale Pan nie rozumie, system się nie myli. Musi Pan zapłacić!
[J] - Czy Pani siebie słyszy! Człowiek się myli, maszyna tym bardziej Ja za nic nie będę płacił. Jak na obecnej firmie pominąłem przez przypadek przelew z podatkiem 7 dni miałem od razu powiastkę od was to wierzy Pani że jakbym przez rok nie płacił nie ścigalibyście mnie komornikiem?
[P2]ani 2 - Musi Pan to udowodnić że Pan płacił, konta Pan nie ma, potrzebujemy jakiegoś potwierdzenia, dokumentów.
Wtedy sobie przypomniałem że Urząd może kontrolować do 5 lat wstecz tutaj mamy jakoś 8.
[J] - Ja dokumentów już nie posiadam, minął już czas ponad 5 lat od tej daty o którą się rozchodzi ja nic nie musze!
[P] - O Jezuu, mam pomysł, proszę Pana niech Pan zapłaci z obecnej działalności zaległy podatek.
[J] - Naprawdę? Ja mam płacić za wasz nie porządek? Że coś wam gdzieś przepadło nie ma takiej opcji. Dziękuje za rozmowę i żegnam ozięble.
Wyszedłem.
Po dwóch tygodniach przychodzi oficjalne zawiadomienie już listownie. Że oczekują dokumentów. Prawnik odpisał że kontrola jest bezzasadna minął okres przetrzymywania dokumentów. W między czasie prawnik polecił iść do banku i może uda mi się wyciągnąć wyciąg z konta, jeżeli ich jeszcze nie usunęli, bo Urząd nie odpuści. Po kolejnym piśmie z US wysłałem im wyciąg i się odczepili. Panie z Urzędu TOP!
W sumie każda instytucja powiązana z Państwem czy to ZUS, US czy spółki Energetyczne to w ogóle mają super pomysły, bo teraz przypomniała mi się inna historia, ale to może jutro.
Urząd Skarbowy
Ocena:
144
(154)
Nyord
Komentarze