Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany

#92506

przez ~MimozaZWoza ·
| było | Do ulubionych
Lidl i kasy samoobsługowe
Postanowiłam w końcu o tym napisać, bo może ktoś mi wytłumaczy, o co chodzi. W Lidlu przeważnie korzystam z kas samoobsługowych. Nigdy nie robię dużych zakupów . Jestem w Lidlu kilka razy w tygodniu, a mój paragon rzadko przekracza 50 zł. Więc moja obecność przy kasie nie zajmuje dużo czasu: szybko skanuję kilka produktów, płacę, wrzucam zakupy do plecaka i wychodzę.
W moim Lidlu, równolegle do kas samoobsługowych, zawsze działa przynajmniej jedna normalna kasa (czasami jest zamknięta, ale to raczej rano albo późnym wieczorem, kiedy nawet do samoobsługowych nie ma kolejki: przychodzisz, skanujesz, wychodzisz).
Ale o co chodzi z ludźmi, którzy mają wielkie koszyki załadowane po brzegi, a i tak idą do kasy samoobsługowej? Fakt, kolejka może być minimalnie krótsza niż do zwykłej kasy, ale później przeprocesowanie tych zakupów trwa wieki. Skanowanie wszystkich produktów, zabawa w tetrisa na półce do odkładania zeskanowanych rzeczy (widzę, że nawet na półkach XXL ludzie mają problem, żeby wszystko zmieścić), a potem pakowanie tego wszystkiego po zapłaceniu.
Nie raz byłam świadkiem, że gdy stałam w niekrótkiej kolejce, ktoś dopiero skanował swoje produkty. Ja w międzyczasie wystałam swoje, zapłaciłam i wyszłam, a oni dalej bawili się w „zakupy level hard”. W tym czasie osoby, które poszły do zwykłej kasy, też już zdążyły być obsłużone. Gdzie tu logika? Przy normalnej kasie osoba obsługująca sprawnie wszystko zeskanuje, a ty w międzyczasie możesz pakować. Czyli wyjdziesz ze sklepu szybciej. Nie wiem, może ludziom to sprawia radość?
Inną kategorią klientów są ci z dziećmi. I szczerze mówiąc, zupełnie mi to nie przeszkadza, kiedy rodzice przychodzą z dziećmi, które chcą się pobawić w sklepie, i pozwalają im skanować produkty na kasie, gdy kolejka jest krótka, wszystko przebiega w miarę sprawnie, a fakt „zablokowania” jednej kasy nie wydłuża znacząco czasu oczekiwania. Ale co ci rodzice mają w głowach, kiedy urządzają ten cyrk w momencie, gdy sklep jest zawalony ludźmi, kolejki do zwykłych kas są długie, a do kas samoobsługowych jeszcze dłuższe, a oni postanawiają właśnie wtedy uczyć swoją pociechę w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym samodzielności? No serio?

Kraków

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -8 (20)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…