poczekalnia
Skomentuj
(23)
Pobierz ten tekst w formie obrazka
Modny ostatnio temat sharentingu. Ciekawa jestem opinii, kto tu jest piekielny...
Moja kuzynka ma dziecko w przedszkolu.
Przedszkole ma stronę na fb. Zwykłą, jak pewnie wiele placówek. Wrzucają tam posty typu okolicznościowe, w stylu "Dzisiaj Dzień Babci", ale też posty z przedszkolnych uroczystości czy wydarzeń. Kuzynka pokazała mi tę stronę, nie jest tego przesadnie dużo, zdjęcia zawsze grupowe, nie tak, że jakieś jedno konkretne dziecko, ujęcia neutralne... Pasowanie na przedszkolaka - grupka dzieci na scenie, z dyplomami dumnego przedszkolaka (dyplomy bez nazwisk/danych dzieci), Dzień jesieni - grupa dzieci z jakimiś pracami plastycznymi z liści, Spotkanie z poetką - poetka na krześle, przedszkolanka i dzieci słuchające, jak czyta itd.
Każdy rodzic dostał do podpisu zgodę dotyczącą publikacji takich zdjęć, większość podpisała, ale rodzice dwojga dzieci nie wyrazili zgody.
I co teraz?
Otóż w większości przypadków te dzieci proszone są o... usunięcie się ze zdjęcia.
Czyli jest w przedszkolu Dzień Jesieni, na koniec dnia robione jest pamiątkowe zdjęcie z pracami - "Basiu, Tomku* odejdźcie na bok, bo chcemy zrobić pamiątkowe zdjęcie". Pasowanie na Przedszkolaka - "Basiu, Tomku, zejdźcie ze sceny/odsuńcie się, bo robimy zdjęcie" itd.
*Basia, Tomek oczywiście imiona zmyślone.
W kilku przypadkach, gdy zdjęcia były np. z przedstawienia, w których Basia i Tomek brali udział, ich twarze na zdjęciach zakryto ikonką misia. Ale to z kolei nie podobało się innym rodzicom, którzy np. chcieli zdjęcie sobie wywołać do albumu.
Z jednej strony rozumiem, że sharenting to realny problem.
Z drugiej strony nie wiem, czy takie pomijanie tych dzieci nie jest dla nich bardziej krzywdzące, niż jakby mieli być na paru zdjęciach...
Moja kuzynka ma dziecko w przedszkolu.
Przedszkole ma stronę na fb. Zwykłą, jak pewnie wiele placówek. Wrzucają tam posty typu okolicznościowe, w stylu "Dzisiaj Dzień Babci", ale też posty z przedszkolnych uroczystości czy wydarzeń. Kuzynka pokazała mi tę stronę, nie jest tego przesadnie dużo, zdjęcia zawsze grupowe, nie tak, że jakieś jedno konkretne dziecko, ujęcia neutralne... Pasowanie na przedszkolaka - grupka dzieci na scenie, z dyplomami dumnego przedszkolaka (dyplomy bez nazwisk/danych dzieci), Dzień jesieni - grupa dzieci z jakimiś pracami plastycznymi z liści, Spotkanie z poetką - poetka na krześle, przedszkolanka i dzieci słuchające, jak czyta itd.
Każdy rodzic dostał do podpisu zgodę dotyczącą publikacji takich zdjęć, większość podpisała, ale rodzice dwojga dzieci nie wyrazili zgody.
I co teraz?
Otóż w większości przypadków te dzieci proszone są o... usunięcie się ze zdjęcia.
Czyli jest w przedszkolu Dzień Jesieni, na koniec dnia robione jest pamiątkowe zdjęcie z pracami - "Basiu, Tomku* odejdźcie na bok, bo chcemy zrobić pamiątkowe zdjęcie". Pasowanie na Przedszkolaka - "Basiu, Tomku, zejdźcie ze sceny/odsuńcie się, bo robimy zdjęcie" itd.
*Basia, Tomek oczywiście imiona zmyślone.
W kilku przypadkach, gdy zdjęcia były np. z przedstawienia, w których Basia i Tomek brali udział, ich twarze na zdjęciach zakryto ikonką misia. Ale to z kolei nie podobało się innym rodzicom, którzy np. chcieli zdjęcie sobie wywołać do albumu.
Z jednej strony rozumiem, że sharenting to realny problem.
Z drugiej strony nie wiem, czy takie pomijanie tych dzieci nie jest dla nich bardziej krzywdzące, niż jakby mieli być na paru zdjęciach...
przedszkole sharenting
Ocena:
26
(52)
marcelka
Komentarze