Dalszy znajomy mieszka USA, konkretniej na osiedlu domków szeregowych rządzonym przez wspólnotę mieszkaniową (czy raczej jej hamerykański odpowiednik). Ostatnio gadaliśmy i od słowa do słowa temat zszedł na zasady ustalone przez ową wspólnotę.
1) Śmieciarka przyjeżdża po wory ze śmieciami o 8:00, więc wory należy wystawić do 7:00. Zaspałeś, zachorowałeś czy cokolwiek i wystawiłeś śmieci po 7:00, ale przed 8:00 (więc i tak zostały zabrane)? Mandat. I nie, nie można śmieci wystawić dzień wcześniej wieczorem, bo w nocy "przyjdą zwierzęta i porozwłóczą".
2) Jeśli pada śnieg, to do 9:00 masz odśnieżyć chodnik przy domu. Nie ma znaczenia, że niegrzeczny śnieg nie chce przestać padać o 9:00. W domu jest kobieta w połogu z noworodkiem, a ojciec nie zdąży do 9:00, bo musi wrócić z nocnej zmiany? Ich problem, sąsiadka ma aż 49 lat, a jakoś daje radę odśnieżyć o 6:00 za pomocą nastoletniego syna. Mandat.
3) Ozdoby świąteczne mają być zdjęte dzień po świętach. Czyli w praktyce poświęć wieczór bożonarodzeniowy na ściąganie lampek, żeby się z tym wyrobić do rana, bo inaczej mandat.
A nie można po prostu wcale nie dekorować domu, jak to taki problem? Otóż... nie można, bo "wszyscy dekorują i jeden nieozdobiony dom będzie odstawał". Na pytanie co jakby na osiedlu mieszkał ktoś, kto Bożego Narodzenia nie obchodzi, znajomy się dowiedział, że tu jest porządne chrześcijańskie sąsiedztwo i ateistą-innowiercą to można se być poza tymże osiedlem.
4) Jak przychodzą dzieci na Halloween, masz OBOWIĄZEK dać im cukierki. Lata ci po domu nowy pies/kot/papużka i nie chcesz co chwila otwierać drzwi, bo boisz się, że ucieknie? Twój problem, bawisz się w Halloween albo mandat. Jak znajomy zapytał czy wspólnota chociaż odda mu kasę za zakup słodyczy, to się dowiedział, że nie ma takiej opcji, bo to jest porządne osiedle, a nie jakaś dzielnica biedoty, żeby potrzebować takich komunistycznych rzeczy.
5) Pod twoim domem nie mogą parkować "nieznane pojazdy", bo to TY dostaniesz mandat. Chcesz parkować własne auto, to wyspowiadaj się wspólnocie jaką masz rejestrację. Chcesz zaprosić gości z własnym autem spoza osiedla? Twój problem. Chcesz zamówić pizzę na dowóz, a rozwoziciel gdzieś stanąć musi? Twój problem. Chcesz coś zamówić kurierem? Twój problem.
6) Jak już o tym mowa: kurier nie może zostawić ci paczki na ganku, jak nie ma cię w domu. A czemu to przeszkadza WSPÓLNOCIE? Bo obce auta wożące jakieś paczki to "mogą być terroryści i/lub handlarze narkotyków"!
7) Osoby spoza wspólnoty nie mogą zostawać na noc w domach. Obojętne czy masz kochankę czy zaprosiłeś rodzinę zza oceanu, to wszystko na pewno tylko wymówki terrorysty-handlarza narkotyków. Mandat.
8) Nie możesz trzymać w domu psa należącego do jednej z konkretnych ras, bo mandat. I żeby choć lista ras była ułożona np. wg. klucza "na tym osiedlu nie wspieramy namnażania psów, które są upośledzonymi przez człowieka kalekami", a nie wg. klucza "komuś, kto tę listę pisał dana rasa się nie podoba"...
(A reszta przepisów o psach jest nawet sensowna: pies ma mieć obrożę z adresówką, musi być na smyczy poza ogrodzonym podwórkiem + ma mieć aktualną książeczkę szczepień. Tym bardziej dziwi to kuriozum.)
9) Trawnik przed domem ma być zadbany, nie ma prawa być placków gołej ziemi, bo mandat. Chcesz zrobić rabatkę kwietną, ale złośliwe rośliny nie kiełkują w 5 sekund? Mandat.
10) Zrobiłeś imprezę na basenie we własnym ogródku? Mandat za spożywanie alkoholu. Impreza była bezalkoholowa? Ale lemoniada w puszkach z daleka wygląda jak piwo i rozpijasz biedne dzieci sąsiadów!
11) Żona pocałowała znajomego w czoło na do widzenia, kiedy wychodził do pracy, więc oboje stali w progu domu. Mandat za "nieprzyzwoite zachowanie w miejscu publicznym, gdzie mogły je widzieć dzieci".
Ladies and Gentelments, The Land of Freedom!
1) Śmieciarka przyjeżdża po wory ze śmieciami o 8:00, więc wory należy wystawić do 7:00. Zaspałeś, zachorowałeś czy cokolwiek i wystawiłeś śmieci po 7:00, ale przed 8:00 (więc i tak zostały zabrane)? Mandat. I nie, nie można śmieci wystawić dzień wcześniej wieczorem, bo w nocy "przyjdą zwierzęta i porozwłóczą".
2) Jeśli pada śnieg, to do 9:00 masz odśnieżyć chodnik przy domu. Nie ma znaczenia, że niegrzeczny śnieg nie chce przestać padać o 9:00. W domu jest kobieta w połogu z noworodkiem, a ojciec nie zdąży do 9:00, bo musi wrócić z nocnej zmiany? Ich problem, sąsiadka ma aż 49 lat, a jakoś daje radę odśnieżyć o 6:00 za pomocą nastoletniego syna. Mandat.
3) Ozdoby świąteczne mają być zdjęte dzień po świętach. Czyli w praktyce poświęć wieczór bożonarodzeniowy na ściąganie lampek, żeby się z tym wyrobić do rana, bo inaczej mandat.
A nie można po prostu wcale nie dekorować domu, jak to taki problem? Otóż... nie można, bo "wszyscy dekorują i jeden nieozdobiony dom będzie odstawał". Na pytanie co jakby na osiedlu mieszkał ktoś, kto Bożego Narodzenia nie obchodzi, znajomy się dowiedział, że tu jest porządne chrześcijańskie sąsiedztwo i ateistą-innowiercą to można se być poza tymże osiedlem.
4) Jak przychodzą dzieci na Halloween, masz OBOWIĄZEK dać im cukierki. Lata ci po domu nowy pies/kot/papużka i nie chcesz co chwila otwierać drzwi, bo boisz się, że ucieknie? Twój problem, bawisz się w Halloween albo mandat. Jak znajomy zapytał czy wspólnota chociaż odda mu kasę za zakup słodyczy, to się dowiedział, że nie ma takiej opcji, bo to jest porządne osiedle, a nie jakaś dzielnica biedoty, żeby potrzebować takich komunistycznych rzeczy.
5) Pod twoim domem nie mogą parkować "nieznane pojazdy", bo to TY dostaniesz mandat. Chcesz parkować własne auto, to wyspowiadaj się wspólnocie jaką masz rejestrację. Chcesz zaprosić gości z własnym autem spoza osiedla? Twój problem. Chcesz zamówić pizzę na dowóz, a rozwoziciel gdzieś stanąć musi? Twój problem. Chcesz coś zamówić kurierem? Twój problem.
6) Jak już o tym mowa: kurier nie może zostawić ci paczki na ganku, jak nie ma cię w domu. A czemu to przeszkadza WSPÓLNOCIE? Bo obce auta wożące jakieś paczki to "mogą być terroryści i/lub handlarze narkotyków"!
7) Osoby spoza wspólnoty nie mogą zostawać na noc w domach. Obojętne czy masz kochankę czy zaprosiłeś rodzinę zza oceanu, to wszystko na pewno tylko wymówki terrorysty-handlarza narkotyków. Mandat.
8) Nie możesz trzymać w domu psa należącego do jednej z konkretnych ras, bo mandat. I żeby choć lista ras była ułożona np. wg. klucza "na tym osiedlu nie wspieramy namnażania psów, które są upośledzonymi przez człowieka kalekami", a nie wg. klucza "komuś, kto tę listę pisał dana rasa się nie podoba"...
(A reszta przepisów o psach jest nawet sensowna: pies ma mieć obrożę z adresówką, musi być na smyczy poza ogrodzonym podwórkiem + ma mieć aktualną książeczkę szczepień. Tym bardziej dziwi to kuriozum.)
9) Trawnik przed domem ma być zadbany, nie ma prawa być placków gołej ziemi, bo mandat. Chcesz zrobić rabatkę kwietną, ale złośliwe rośliny nie kiełkują w 5 sekund? Mandat.
10) Zrobiłeś imprezę na basenie we własnym ogródku? Mandat za spożywanie alkoholu. Impreza była bezalkoholowa? Ale lemoniada w puszkach z daleka wygląda jak piwo i rozpijasz biedne dzieci sąsiadów!
11) Żona pocałowała znajomego w czoło na do widzenia, kiedy wychodził do pracy, więc oboje stali w progu domu. Mandat za "nieprzyzwoite zachowanie w miejscu publicznym, gdzie mogły je widzieć dzieci".
Ladies and Gentelments, The Land of Freedom!
USA
Ocena:
108
(120)
Komentarze