Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
poczekalnia

#92529

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Żeby mieć cały obraz sytuacji polecam zapoznać się z dwoma poprzednimi historiami na ten temat: #92344 #92391

Znowu urlopy.
Jak wspominałem w poprzednich historiach jestem na etapie przeglądania ofert pracy.
Zakładam, że cały proces potrwa długo. Z tego powodu, gdy w obecnej firmie padło, że możemy rozpisywać sobie urlopy na 2026 rok, to wpisałem swoje plany.

W końcu nie wiem, czy spędzę tu jeszcze trzy, sześć czy dziewięć miesięcy nim znajdę coś co będzie mi odpowiadać.

Odkąd tu pracuje istniała niepisana zasada "kto pierwszy ten lepszy". Tak więc z racji, że swoje plany już uknułem (wycieczki zagraniczne), a inne knucia nie wymagały, bo jeżdżę tam co roku (konwent larpowy/terenowy i festiwal metalowy), to praktycznie od razu wklepałem daty do systemu. Uprzedziłem też na czacie teamowym o moich planach. Miesiące w jakich planowałem nieobecności to koniec maja, pierwsza połowa lipca zahaczająca o drugą (dosłownie 2 wypadają w drugiej połowie), pierwsza połowa sierpnia i druga połowa września.

Dzień później mieliśmy nasze co tygodniowe spotkanie organizacyjne. Na tymże spotkaniu Kierownik obwieścił nową zasadę jaką wprowadza. Mianowicie: "w okresie wakacyjnym tj. od początku drugiej połowy lipca do końca pierwszej połowy września każdy może wziąć urlop tylko jeden raz."

W rzeczywistości Kierownika prawo działa wstecz bowiem stwierdził, że w związku z tym nie zaakceptuje mi sierpniowych planów pomimo braków obiekcji kolegów z zespołu.

Teraz zajrzałem do kalendarza urlopowego. Kierownik wpisał sobie urlop dokładnie w tym sierpniowym terminie, który wpisałem wcześniej ja.

Cóż. Widać jego obietnice "wpisujecie tak jak wam pasuje, ja się dostosuje jako ostatni" były warte tyle co nic.

Z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzę tego człowieka.

Dzień później na co tygodniowym spotkaniu

Biuro

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 37 (61)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…