Bardzo lubię szlachetną paczkę. Zawsze jest to jakiś sposób na poprawę życia ludzi mieszkających w ekstremalnej biedzie i potrzebujących pomocy. Ja trochę mam, to mogę się podzielić.
Od kilku lat biorę udział w akcji albo sam, albo skrzykuję znajomych. W tym roku też. Pani z Nowego Dworu - piła elektryczna, bo sama nie porąbie drzewa do kozy, mikrofala, bo potrzebuje żeby sobie odgrzać posiłek, środki czystości, mleko itp. A i jakaś szafa, czy coś, bo wszystko na podłodze. Ogarnęliśmy, paczki stoją w domu, komoda przy pomocy wolontariuszy dojedzie.
Ale tak jeszcze spojrzałem, komu jeszcze można pomóc. W moim mazowieckim już wszyscy obsłużeni, to najbliższe świętokrzyskie. I trafiłem na takie życzenia: ekspres do kawy, skarpetki, ale tylko boucle i zimowe buty ale tylko martensy. I ch... mnie strzelił. Ja też bym miał kilka życzeń : Mercedes CLA, bo mój B180 już ma sporo lat, Thermomix z wypasem i bony na masaż erotyczny.
Może by jednak wolontariusze paczki czytali oferty, bo cała akcja może zdechnąć w oparach absurdu.
Od kilku lat biorę udział w akcji albo sam, albo skrzykuję znajomych. W tym roku też. Pani z Nowego Dworu - piła elektryczna, bo sama nie porąbie drzewa do kozy, mikrofala, bo potrzebuje żeby sobie odgrzać posiłek, środki czystości, mleko itp. A i jakaś szafa, czy coś, bo wszystko na podłodze. Ogarnęliśmy, paczki stoją w domu, komoda przy pomocy wolontariuszy dojedzie.
Ale tak jeszcze spojrzałem, komu jeszcze można pomóc. W moim mazowieckim już wszyscy obsłużeni, to najbliższe świętokrzyskie. I trafiłem na takie życzenia: ekspres do kawy, skarpetki, ale tylko boucle i zimowe buty ale tylko martensy. I ch... mnie strzelił. Ja też bym miał kilka życzeń : Mercedes CLA, bo mój B180 już ma sporo lat, Thermomix z wypasem i bony na masaż erotyczny.
Może by jednak wolontariusze paczki czytali oferty, bo cała akcja może zdechnąć w oparach absurdu.
pomoc paczka
Ocena:
138
(150)
jotem02
Komentarze