Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#92544

przez ~Irytks ·
| Do ulubionych
Chyba trafiłam na niezdiagnozowanego faceta ze schizofrenią, oczywiście nie obrażając chorych.

Znam tego gościa od 2023 r. Były przerwy w kontakcie, parę miesięcy temu wróciliśmy do rozmów. Przekonywał mnie, że się zmienił i traktuje mnie poważnie no i jakoś się dałam wciągnąć w rozmowy.
Tymczasem im dłużej czasu mija jestem pewna, że jest z nim ewidentnie coś nie tak.

Notorycznie facet obiecuje, że "normalnie" przyjedzie i spędzimy razem czas. I oczywiście nigdy nie doszło do spotkania, za każdym razem z jego winy.
Powody?

Np. Spotkała go jego ex z ich córką na dworcu PKP i zabrała mu bilet na pociąg. Poszedł więc z nimi spędzić czas, dla mnie nie znalazł nawet minuty, by napisać, że nie da rady przyjechać, jeszcze stwierdził, że ja nic nie rozumiem.
Innym razem już wychodzi z domu, już czeka na kierowcę, zaraz wyjeżdża... I zanik kontaktu aż do wieczora, gdzie obrażony piszę, że to nie jego wina, i ja nic nie rozumiem.
Kolejnym razem nie przyjechał, bo mu się nie chciało.
Inny dzień - ktoś się rzucił pod pociąg i nie zdąży na czas.
I tych przypadków jest tak wiele, że mogłabym wymieniać bez końca. Dodam, że facet podaje się za bogatego, że zarabia po 50 tys. na miesiąc, że ma Mercedesa AMG, że dom 300 mkw, że mieszkanie w Krakowie, Katowicach i jeszcze jeden dom w Bielsku-Białej.

Nie wierzę w to. Facet notorycznie gdzieś zostaje bez kasy "bo nie lubi nosić przy sobie" albo "zapomniał portfela". Raz, drugi no rozumiem, zdarza się, pomogłam.
Ale pomalutku nie było już dnia, w którym by nie chciał ode mnie a to 100 zł a to 50 zł.
Zaznaczam, bogaty facet.

Jednak zdarzyły się akcje gorsze. Parę razy wieczorem pytał mi się, co robi nasza córka, czy śpi. Nie mamy razem córki od razu mu to napisałam, a on dalej w swoje. I zaczął mi wmawiać, że przecież mnie utrzymuje, że kupił mi lampkę małą i siedzę wieczorem obok łóżka w sypialni, gdzie śpi dziecko. Pytałam go o to następnego dnia a on, że ja zmyślam, nawet screeny rozmów nie były dla niego wiarygodne.

Wiele razy twierdził też, że pilnują mnie jego ludzie. Pytałam więc czy zna mój dokładny adres, albo gdzie w tej chwili jestem. On nie wie, bo mnie zgubili.

Oceńcie sami. Ja typa zablokowałam i zrywam kontakt, bo według mnie jest chory. Numer telefonu muszę zmienić, bo już kiedyś wydzwaniał mi z innych i robił głuche telefony.

Typ z internetu

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 87 (95)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…