Pisałam już 2 albo 3 historię związane z pracą w cukiernictwie. Ta będzie ostatnią.
Minęło w sumie 5 lat odkąd zaczęłam, szkoliłam się na własny koszt. Umiem sporo, jak każdy mam swoje mocne i słabe strony w tym zawodzie. Większości umiejętności, takie 95% procent nie używam, nie pokazuje, nie wchylam się. Mówi się, że jak koń dobrze ciągnie to mu się dorzuca, 100% racji. Nie płacą mi na tyle dobrze, aby robić więcej niż wymagane minimum. Wcześniej robiłam i jedynie problemów z zdrowiem się dorobiłam.
Złożyłam wypowiedzenie. Odchodzę z tego chorego zawodu. Większość firm jedyne co oferuje to niska płaca, mobbing, nierówność i dyskryminacja, nie uwzględnianie kodeksu pracy, ani wgl żadnych ludzkich odruchów. Chamstwo i buractwo. Jeśli jest ktoś, kto chce iść w tym kierunku to pamiętajcie: albo swoje, albo nic.
Zawód piękny, tylko ludzie kur**y...
Z mojej miłości do zawodu nie zostało nic.
Minęło w sumie 5 lat odkąd zaczęłam, szkoliłam się na własny koszt. Umiem sporo, jak każdy mam swoje mocne i słabe strony w tym zawodzie. Większości umiejętności, takie 95% procent nie używam, nie pokazuje, nie wchylam się. Mówi się, że jak koń dobrze ciągnie to mu się dorzuca, 100% racji. Nie płacą mi na tyle dobrze, aby robić więcej niż wymagane minimum. Wcześniej robiłam i jedynie problemów z zdrowiem się dorobiłam.
Złożyłam wypowiedzenie. Odchodzę z tego chorego zawodu. Większość firm jedyne co oferuje to niska płaca, mobbing, nierówność i dyskryminacja, nie uwzględnianie kodeksu pracy, ani wgl żadnych ludzkich odruchów. Chamstwo i buractwo. Jeśli jest ktoś, kto chce iść w tym kierunku to pamiętajcie: albo swoje, albo nic.
Zawód piękny, tylko ludzie kur**y...
Z mojej miłości do zawodu nie zostało nic.
Śląsk
Ocena:
109
(125)
Komentarze