Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#92559

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Część numer 4 epopei z Panem Dyrektorem.

Poprzednie części:
#1 https://piekielni.pl/92119
#2 https://piekielni.pl/92324
#3 https://piekielni.pl/92528


Pan Dyrektor nie uczy się na błędach. Dostałem od tegoż Pana telefon 31.12.2025. Jak spojrzałem na wyświetlacz zganiłem się w myślach, dlaczego nie zablokowałem tego numeru, ale cóż odbieram.

[D]yrektor - Dzień dobry (bardzo miło mówił), Panie Nyord zapraszam do współpracy na wykonanie przebudowy, termin uda nam się na pewno dogadać i wydłużyć, Pana oferta była najbardziej konkretna itp. itd. (takie miłe pierdy nie potrzebne dla historii).
[J]a - Panie Dyrektorze ale ja nie jestem zainteresowany współpracą z Panem, naprawdę. Żegnam i życzę wszystkiego dobrego z nowym rokiem.
[D] - Pan poczeka, ja przepraszam za swoje wcześniejsze zachowanie, pracuję w ogromnym stresie, rozumie Pan. Ja naprawdę proszę, możemy nawet ponegocjować trochę, tylko chcę żeby Pan to zrobił!
[J] - Ale ja kolejny raz powtarzam że ja nie chcę tego robić, nawet z dłuższym terminem nawet jak dostanę za to więcej pieniędzy. To chodzi o całokształt.
[D] - My spełnimy wszystkie Pana warunki tylko żeby Pan przyjechał i zaczął to robić, żeby już jak najszybciej.
[J] - Wszystkie?
[D] - Tak wszystkie, w granicach rozsądku co prawda.
[J] - To jednak nie wszystkie. Panie Dyrektorze skończmy tą rozmowę, naprawdę nie chcę tego robić.
[D] - Pan mówi warunki my się na pewno zgodzimy, tylko żeby Pan już 2 czy 5 przyjechał i zaczął robić.
[J] - Panie Dyrektorze naprawdę.
[D] - Pan mówi, my się zgodzimy.
[J] - Cena razy 4, termin realny to koniec kwietnia, ale dajemy sobie zapas do końca maja, miejsce składowania materiałów po waszej stronie, 50% płatne z góry, bez pieniędzy na koncie nic nie zamawiam i nie ruszam się z firmy. Płatność reszty miesiąc po zakończeniu zlecenia. Praca najlepiej w dzień, a jak się nie da, to od 18 i do 6 żebyśmy jak najwięcej zrobili...
[D] - Pan jest poważny! Pan chyba żartuje!
[J] - Pan pierwszy zaczął, żebym to robił. Jak mam to robić to Pan usłyszał co musicie spełnić.
[D] - Pan jest normalny? Chyba Pana poje*ało!
[J] - Żegnam, mówiłem że nie chcę tego robić i nie będę słuchał obelg na swój temat. To Pan masz problem, nie ja.

Dalej będzie atakował? Jak myślicie?

zlecenie warunki

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 139 (143)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…